wiersz: strumień

płynę
a czasem wyrzuca mnie na brzeg
i sam zaciągam się znów do wody
w której przecież mogę utonąć

jak płynę
to się przerabiam w co innego
by móc płynąć dalej
na brzegu się tego nie da zrobić

mijam światła w nocy
i ludzi w dzień
i choćbym chciał ich poznać
to nie zechcę zejśc na brzeg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s