wiersz: sam na sam ze sobą w sobie zakopany jestem

morze jest wielkie
było zawsze
ja jestem chwilę, najmniejszy z najmniejszych
na na dachu promu i nikogo innego

pada lekki deszcz
papieros się wypala
a wiatr przebija mnie na wylot
bo może już mnie nie ma? Kto mi to powie?

nie ma innych, więc nie ma też słów
przynajmniej takich, które muszą coś znaczyć
uczucia i emocje bledną
myśli stają się odległym brzęczeniem muchy
jak cudownie!

tak, przyznaje się, to jest ucieczka
skażcie mnie za to! zniszczcie!
z zazdrości chyba, że jest niebo
że to nie wasze niebo
że ono jest moje
tylko moje

23.9.2015 Bulina