wiersz: niedziela-poniedziałek

odpalają
jednego od drugiego.
patrzą się w okno,
a wrzesień mówi im, że jest chłodno
i noc prawie już przyszła,
że ona już dochodzi
za szybą.

piją tanie wino,
dobre tanie wino,
które ich rozumie.
nie zapalą niczego innego dziś,
za bardzo boją się,
że ze strachu przed jutrem
zaczną bać się śmierci.

są ze sobą
całkiem blisko,
choć patrzą w inne strony, to przecież odnajdują
swoje plecy
i serca.

nie potrafiliby opowiedzieć Ci
przyszłego miesiąca
zbyt dokładnie,
nie wiedzą nawet, czy w przyszłym miesiącu
stać ich będzie na siebie.

dogasają,
strzepują się na łóżko,
mieszają na nim
przez chwilę
i potem nic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s