wiersz: nie musisz. możesz.

nie musisz mi tłumaczyć,
że już mnie nie chcesz.
nie jestem głupi.

nie potrzebuję, żebyś mi tłumaczyła
czemu nie mogę być między twoimi nogami,
czemu wolisz gdzie indziej kierować wzrok,
dlaczego wolisz nie słuchać i wolisz milczeć.
i tak będę jak dziecko, wiesz?

zamiast więc przyznać się przed sobą,
że znowu jestem skazany na zamiast.
będę chlipał, po cichu, bo nikt nie widzi.
ale potem, obiecuję Ci
porozmawiam z papierosem,
pogadam z butelką.
i potem jeszcze
popiół wyrzucę,

butelka może tak stać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s