wiersz: moje myśli

moje tresowane myśli
prężą grzbiety, gdy chcą się na coś rzucić.
i czasem im pozwalam:
skręcić czemuś kark, wyryć w czymś dziurę, wyrwać coś z korzeniami.
ale nie teraz.
teraz posłusznie czekają.
całe napięte.

moje myśli nie potrzebują
smyczy, krzyku, kija.
wystarczy
sucha i szorstka cisza.

komentarze 2 to “wiersz: moje myśli”

  1. drapieżnik….

  2. Muszę napisać, że po namyśle myślę, ze wiersz myśli jest nieco przesadzony, jeśli chodzi o opis dyscypliny moich procesów podczaszkowych. Człowiek się czasem tak nadmie, tak napuszy, że mu się czasem zdaje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s