wiersz: droga

wolę iść tam gdzie jest trawa
tam gdzie nie ma trawy jest błoto
dlatego wolę iść po garbie między koleinami kół
jest ciemno

moje myśli milczą
dawno tak nie robiły
idę
nie mam nic innego do roboty

obracam moim myślami w ciszy
przyglądam się im
tak łatwiej jest
po ciemku

w takiej chwili nie ma słów
nie ma głosu z nieba
nie ma więc podziękować i błogosławieństw
nie ma oświecenia, które cokolwiek by znaczyło
i nie opisałem wam tego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s