wiersz: bezpańskie psy

Iggy, ja też chcę być psem
ale bezpańskim
chcę razem z Emem i Marem
pójść do kotłowni, na bimber, który pędzą szczury
na piwo od pająków
i patrzeć, jak ludzie się dziwią
że trzy psy piją piwo i bimber
jak gdyby nigdy nic.
W biały dzień

dlatego gdy psy naprężą się i poproszą o drugie ciemne
i zaczną nazywać barmankę aniołem
ja dalej będę widział tą samą kicię
która stała tu wczoraj

była z nią druga, ta mnie interesowała
nie wiem, dlaczego, ale jednak
ta nie, ta jest blonynką
tamta była brunetką

nie widzę więc anioła
widzę kota
z którym nic nie mam
piję soczek
widzę, ja kot patrzy na pijącego przez słomkę psa.

Kot chce spytać, ale nie ma o co
pyta więc, czy znowu soczek
a pies uważa, że to szczeniackie
i prosi o soczek, bo dziś czuje się jak obolały szczeniaczek

i idzie do stolika, zapalić papierosa. Palący Pies!

Styczeń-Marzec 2013, Białystok-Bulina-Psary

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s