wiersz: choć bardzo się starałem, mój terapeuta był za smaczny

nie chcę
żeby rzeczy kleiły się do mnie
i nie chcę też, by kleiły się do mnie myśli.
wolę już być suchy.

a ludzie?
cóż ludzie,
uwielbiam ich,
ale
najbardziej uwielbiam ich
gdy jestem trochę w siebie zapadnięty.

wtedy smakują najlepiej
gdy biorę ich powoli,
małymi kawałkami
przeżuwam dokładnie,
wysysam do cna.

Komentarze 2 to “wiersz: choć bardzo się starałem, mój terapeuta był za smaczny”

  1. swietne!

  2. […] Naprawdę chcesz o tym […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s