wiersz: “dziewczyny, nie palcie marihuany”. będzie więcej dla mnie

właśnie pojąłem,
że Bóg musi być nieruchomy,
ślepy i tępy,
zupełnie nieczuły.
przecież wie, jak stawiamy nasze światy z piasku,
każdym naszym spojrzeniem,
jak kleimy je naszymi myślami,
jak nadajemy im dłońmi fakturę, kształt i ciężar,
jak wtykamy im nosem zapach
i wlizujemy językiem w nie smak.

gdyby było inaczej,
ciągle by się potykał o ten bajzel.

komentarzy 8 to “wiersz: “dziewczyny, nie palcie marihuany”. będzie więcej dla mnie”

  1. nie obrażaj Boga debilu

  2. nie ma sprawy, zaraz po tym, jak on przestanie obrażać mnie.

  3. Gammon No.82 Says:

    Peja? Bóg? Ach, już wiem. Elementarne.

    *********************
    – Zaraz – powiedziałem, zażywając następną pastylkę zgłowiny – więc co pan właściwie projektuje?
    Uśmiechnął się z dumą.
    – Kompozycje bezbitowe.
    – Bity – te jednostki informacji?
    – Nie, panie Tichy. Jednostki bicia. Jestem kompozytorem zasadniczo bezbitowym. Moje projekty mierzy się w pejach. Jeden pej to przykrość, jakiej doznaje pater familias, gdy rodzinę – sześcioosobówkę – kończą mu na oczach. Pan Bóg sprawił podług tej miary Hiobowi trzypejowiec, Sodoma zaś i Gomora były to boże czterdziestki. Ale mniejsza o stronę obliczeniową.
    *********************
    Stanisław Lem, „Kongres futurologiczny”

  4. Dzwigające ciężar ociekających żywica kwiatów gałęzie
    Wydają sie u kresu swych sił nawet delikatny podmuch wiatru
    Wprawia je w bezustanne kołysanie rozsiewając dookoła słodką
    Woń,całe powietrze przesycone jej zapachem który zwiastuje
    Przyszłe rozkosze umysłu,skąpana w popołudniowym słońcu
    zielona dama srebrzy sie kryształkami,kusi i uwodzi aby ją zerwać
    I skosztować-Siedzę upojony zapachem i czekam na „harvest”-
    Boze dzięki Ci że tworzysz z ziemi lekarstwa a człowiek mądry nimi
    Nie pogardzi. (autor: ja, tytuł:”Do Pani M.”)

  5. marijuana

    jesteś kurwą
    która dobrze wie, co robi
    aż za dobrze

    liżesz podłogę
    żeby wyczuć, gdzie twój pan chodzi
    skradasz się do niego
    liżesz
    aż wyznaje, że nigdy nie kochał nikogo innego
    i daje złoty sygnet z brylantem daje Ci
    i wciaż wiesz co robisz
    aż za bardzo

    w tym miejscu trzeba postawić śmiech
    taką makietę śmiechu
    i to starczy
    śmiech spali się
    a Ty wpadniesz w pułapkę.

    hyhy

  6. […] ha. Haha. […]

  7. Hah.. Jasiek weź sie naucz pisać… Pisze sie „Marihuana” a nie „marijuana”

  8. Juj mnie to obchodzi, jak się pisze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s