Archiwum dla utopia

Autonomia jako specjalna wolność, która jest ważniejszą wolnością od wszelkich innych

Posted in Uncategorized with tags , , on Listopad 26, 2012 by Jaś Skoczowski

Władze nad sobą ludzie mogą realizować unikając rządzenia innymi – wtedy, nie mając władzy nad innymi, są od nich niezależni. W ten sposób, jeśli dobrem, które mają uprawiać ludzie razem, współpracując, a nie konkurując czy walcząc, staje się autonomia, wolność jednego znajduje granicę w wolności drugiego, ponieważ jedno jest gwarantem drugiego i na odwrót. I nie ma potrzeby manipulować ludźmi czy ich oszukiwać po to, by osiągać swoje cele, skoro nadrzędnym celem, spajającym życie człowieka, jest osiągnięcie jak największej władzy nad samym sobą, niezależnej od innych.

Chcę takiego świata.

Sentyment antyanarchistyczny

Posted in Uncategorized with tags , , on Kwiecień 8, 2012 by Jaś Skoczowski

Jesteśmy ludźmi o małym wpływie na innych ludzi. Tak, sporo z nas może człowieka zabić. To jednak uniemożliwia wykorzystanie człowieka do czegokolwiek innego. Ilu z nas chce po prostu pozabijać innych? Mało i ja na pewno się nie zaliczam do tego grona. Wszystko inne jest trudne, czasem mniej, ale jest trudne. Wielu jest natomiast takich, którzy chcieliby kierować innymi inaczej, niż przez te krótkie chwile, w których kierowaliby ich w stronę śmierci.

Ludzi z ogromną charyzmą, przekonywujących innych do czegoś nie jest zbyt wielu. Mało jest też ludzi, którzy skutecznie zastosują przemoc fizyczną, psychiczną i symboliczną ta, by mieć zadowalającą do swoich celów kontrolę nad innymi.

Zdecydowanie więcej jest ludzi, którzy sami nie wiele mogą, ale ustanowienie instytucji, która będzie wiele mogła daje im władzę. Stąd ludzie wspierają państwo, bo takie jest państwo i stąd żywią sentyment antyanarchistyczny. Bezsilność to coś, z czym trudno dać sobie radę, a sami możemy bardzo mało, stąd o jakże lepiej byłoby nam, gdybyśmy mieli do dyspozycji porządek, w ramach którego możemy innym narzucić nasza wolę tak, by robili to, co chcemy.

Ten sentyment, to nastawienie jest łudzące. Porządek o który chodzi ludziom jest porządkiem instytucjonalnym. Zbudować mogą go tylko działania ludzi i ich światopoglądy. W tym świecie można albo być charyzmatycznym, albo brutalnym, albo bezradnym wobec tego, że inni nie chcą być nam posłuszni. Większość ma możliwość bycia tylko tym ostatnim. Państwo i inne instytucje władzy (ich porządki itp, itd) to sposób na łudzenie siebie i oddania władzy jakimś, często kompletnie nam nie znanym ludziom. Ludziom, którym przynajmniej ja nie mam powodu ufać. Nie zamierzam więc udawać przed sobą, że nie jestem bezradny, wolę pozostać z moimi możliwościami.

Mogę więcej. Mogę unikać władzy. Nie mam większych możliwości wpływać na ludzi, ale większość nie ma szans wpływania na mnie. Nie zamierzam próbować rządzić innymi, ale też nie zamierzam poddawać się innym. Owszem, będą ludzie którzy będą wstanie mnie uwieść i mnie o czegoś zmusić. Ale nie muszę im tego ułatwiać.

Bo jasne, są ludzie zdolni do przemocy czy charyzmatyczni tak po prostu. To malutka mniejszość. Ich moc potęguje się tylko dzięki nasze zgodzie. Często może nawet na niej im nie zależy. Sądzę, że urzędnicy, właściciele środków produkcji, draby („policjanci”), kapłani („intelektualiści”, „autorytety”) to często ludzie, dla których władza jest przyjemna, ale nie wiem, czy aż tak, Co innego móc coś zrobić, co innego zrezygnować z choćby odrobiny sympatii, którą można uzyskać od innych. Czym mniej będziemy na nich polegać, tym mniej będą ważni. Czy mniej będą ważni, tym mniej będzie władzy. Może nie będziemy w stanie zbawić świata, w pojedynkę, ale razem będziemy mogli się dogadać. Wolę taki świat, niż ten obecny, na ile jest on różnym od tej wizji. Jasne, trzeba będzie w nim rozwiązać problemy prawie odwieczne: sprawić, żeby kobiety i dzieci byli (były jest jakieś takie uprzedmiotawiające) traktowani dobrze, w rozumieniu dobra, które będzie tworzone także przez kobiety i dzieci. Wierzę, że to możliwe i nie wierzę, że obecna sytuacja kobiet i dzieci na Zachodzie to zasługa państw.

Ta, pominąłem zwierzęta. Ze zwierzętami jednak, uważam, też możemy się dogadać.

Utopia jest tutaj czyli zaklęcie

Posted in Uncategorized with tags , , on Listopad 16, 2011 by Jaś Skoczowski

Najpierw trzeba sobie zamknąć oczy, zatkać uszy, otulić się szczelnie, zatkać nos i wstrzymać oddech. A potem zbawić świat, dopiero potem, dopiero gdy płuca same zaczną domagać się tlenu. Dlatego utopie są ważne, moja jest taka:

Jestem jasiem, który siedzi w swoim domu. Nie odbieram w ten sposób nikomu dachu nad głową, nie odbieram jedzenia, picia, nie chce go męczyć, zabić, zgwałcić i nie zamierzam zrobić niczego z tych rzeczy jego bliskim lub sąsiadom. Jestem jasiem i dlatego patrzę, czy ktoś inny nie krzywdzi moich bliskich, moich sąsiadów i mogę zaufać im, że nie robią tego obcym. Wszyscy jesteśmy gotowi się bronić i nawet zabić w imię tego, ale nie chcemy i będziemy opłakiwać każdego zabitego. Wszyscy gotowi jesteśmy tym bardziej bić ludzi i wiązać ich, jeśli będą nas chcieli krzywdzić, ale każdy więzień jest dla nas tragedią. Staramy się unikać przemocy i udaje się nam to.

A wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś, w pewnym momencie ktoś pozwolił nam siebie wybrać i wybraliśmy siebie. I możemy porzucić.

To jest mój sen.

Będę ciskał we was pociski balistyczne o potężnej mocy. Wprost z mojej chmury.

Posted in Uncategorized with tags , , , , on Kwiecień 3, 2009 by Jaś Skoczowski

Dawno, dawno temu byli sobie niejacy Levellersi w Anglii (nie zespół, matole. Tak to było do Ciebie.). Zamykano ich za poglądy. Uważano ich za szaleńców, radykałów. To, czego się domagali, wydawało się z dupy wzięte. Z tego co mi się zdaje, nigdy ich postulaty nie zostały zrealizowane za ich życia. A czego się domagali? Tego:

Right to for all people to vote for their representatives
Right against self-incrimination
Freedom of religion and press
Equality of all persons before the law
No judgment touching life, liberty or property but by jury trial
Abolition of capital punishment except for murder
No military conscription of conscientious objectors
No monopolies, tithes, or excise taxes
Taxation proportionate to real or personal property
Grading of punishments to fit the crime
Abolition of imprisonment for debt

Dobra, nie do końca zniesiono podatki obciążające obrót dobrami. I można się kłócić, czy państwa nie ustanawiają gdzieś monopolów. Poza tym, całkiem milusio.

Czyli bajka ma taki morał: nawet pojebane postulaty mogą się spełnić misiaczki. Pierdólcie się więc swoim realpolitik w dupę. Powtarzacie waszą mantrę „rozsądku” tylko po to, by nie okazała się kłamstwem. Amen.