Archiwum dla Tom Waits

wiersz: na dzień dobry witam się z bezradnością

Posted in Uncategorized with tags , , , on Marzec 20, 2011 by Jaś Skoczowski

moje życie jest nieważne
pytanie “dla kogo?” jest nie na miejscu
nie ma nikogo
jest nie ważne
i już

nie powtórzy się z tego, co przeżyłem, nic
gdy wypuszczę z moich płuc ostatni oddech (oby w dalekiej przyszłości!)
zostaną tylko martwe ślady
ścieżki zarastają albo są zadeptywane
gdy ktoś pamięta, to oszukuje

moje życie jest nieważne, ale jak kurczowo się go trzymam
jak uważnie stawiam kroki w drodze do rowu
może kiedyś zaczne zastanawiać się nawet jak ma być przystrojony
i jak często

nie jestem wolny, bo boję się popełnić błąd, dlatego trzeba puścić dwa filmy w głowie

film#1

bohater pojmuje, że nie zmieni tego, co już zrobił, nawet jakby mógł się wrócić z dzisiejszą wiedzą do przeszłości. patrzy w dal oparty o bok samochodu, dopala papierosa, (ważne: sprawia mu to przyjemność, ale widać, że ta przyjemność ma swój wymiar, bezgraniczna już nie jest i nie będzie nigdy) i wsiada do samochodu, i odjeżdża w stronę zachodzącego słońca. koniecznie country w tle. albo “Autsajder” Dżemu.

film#2

w sumie sequel. bohater nie wie co robić. wyobraża sobie, co w zasadzie ma wybrać i wybory wydają mu się równie obojętne. i wybiera. i żyje. i umiera. sceny z życia, sceny z śmierci, Tom Waits w tle, najlepiej “All the World is Green” albo “Tom Traubert Blues”. jakiś tytuł na końcu, koniecznie na końcu, a nie na początku.

Ech…

Posted in Uncategorized with tags , , , , , , , , , , , , on Wrzesień 15, 2009 by Jaś Skoczowski

Nie ma jej, dzieciaczki. Może nigdy nie będzie. Może się pośmieje sobie. Ze mnie. Kurwa, może bym nawet tak chciał w niej uczestniczyć, choćby w jej śmiechu, w jej śmiechowych drgawkach, niż wcale. Tak, wiem, jak bardzo jestem żałosny. Pijaczek ze zajszczanymi majtami chciałby dotknąć choć tak swojego marzenia, ale wie, że kurwa ono jest i tak za daleko. Ale chuj, nie będzie przecież wył z bólu?

Nie potrzebuję innych kobiet, mężczyzn, chuj wie czego jeszcze. Ciebie potrzebuję. Poetycko kończąc: I CHUJ. Wracaj. Ze swoimi fikołkami i całą resztą, którą chciałbym rozśmieszać i całować, przytulać i pocieszać, jak by było trzeba. Tak strasznie lubię, tak strasznie kocham, a tu kurwa nic, tylko wrzesień, zimno i autoironia, bez przerwy. Amenej.

no sorry, dzieciaczki, ale muszę.

Posted in Uncategorized with tags , , , , , , on Wrzesień 9, 2009 by Jaś Skoczowski

na krawędzi wykwita stokrotka

wreszcie jesteś,
mówisz “cześć”,
mówisz “ej kurwa, co tam?”
i niebo nagle się otwiera,
a ja sobie przypominam, jak się oddycha,
już nie muszę tego robić po omacku.

tak, nie jakby nic się nie stało,
nic się nie stało,
przeszłość bzyczy w tyle
powoli cichnąc,
sam Tom Waits nam gra o tym, że świat jest (znów) cały zielony,
całujemy się,
nie patrzymy na listę płac.
The End.

piękne słowa, bardzo

Posted in Uncategorized with tags , , , , , on Kwiecień 20, 2008 by Jaś Skoczowski

nic nie jesteśmy sobie winni.  Ty i ja.