Archiwum dla piękno

wiersz: werdykt

Posted in Uncategorized with tags , , on Lipiec 7, 2011 by Jaś Skoczowski

tak, owszem, to prawda, że jesteśmy wolni
i możemy łamać umowy
potem ukrywać się gdzieś w trzcinach
i mieć nadzieję, że tego nie wyśpiewają

możemy jeść poziomki, marne poziomki
które nie dotrwają i tak przyszłego roku
i zamiast kąpać się w nieskończoność
zamknąć siebie w chwili

to ogromne niebo pościelone nade mną
nie mogę się na nim położyć
dalej widzę jego, pardon my french, piękno
senne piękno w które patrzę, z otwartymi oczami

ziemia jest bardzo ciężka, ale taka kochana
przygniata nas do nieba
jesteśmy cały czas w domu
choć przeszliśmy już wiele drogi

Piękno

Posted in Uncategorized with tags , on Grudzień 18, 2009 by Jaś Skoczowski

Nie dbam, czy mi się tylko wydaje, czy to jest właśnie takie, czyli piękne i dlatego jest piękne – bo nie dbam. Bo jak umrę, to moja obojętność wobec tej kwestii nie będzie większa. Bo wszystko mi lepiej smakuje, każda sekunda mojego życia jest bardziej jędrna, każdy oddech bardziej pożywny, gdy tego słucham.

Prawda, Dobro, Piękno

Posted in Uncategorized with tags , , on Listopad 1, 2009 by Jaś Skoczowski

mr.big

Ech…

Posted in Uncategorized with tags , , , , , , , , , , , , on Wrzesień 15, 2009 by Jaś Skoczowski

Nie ma jej, dzieciaczki. Może nigdy nie będzie. Może się pośmieje sobie. Ze mnie. Kurwa, może bym nawet tak chciał w niej uczestniczyć, choćby w jej śmiechu, w jej śmiechowych drgawkach, niż wcale. Tak, wiem, jak bardzo jestem żałosny. Pijaczek ze zajszczanymi majtami chciałby dotknąć choć tak swojego marzenia, ale wie, że kurwa ono jest i tak za daleko. Ale chuj, nie będzie przecież wył z bólu?

Nie potrzebuję innych kobiet, mężczyzn, chuj wie czego jeszcze. Ciebie potrzebuję. Poetycko kończąc: I CHUJ. Wracaj. Ze swoimi fikołkami i całą resztą, którą chciałbym rozśmieszać i całować, przytulać i pocieszać, jak by było trzeba. Tak strasznie lubię, tak strasznie kocham, a tu kurwa nic, tylko wrzesień, zimno i autoironia, bez przerwy. Amenej.

I believe.

Posted in Uncategorized with tags , , , , , , , , on Sierpień 23, 2009 by Jaś Skoczowski

I don’t believe in trouble
I don’t believe in pain
I don’t believe there’s nothing left
but running here again

I don’t believe in promise
I don’t believe in chance
I don’t believe you can resist
the things that make no sense

I don’t believe in silence
cos silence seems so slow
I don’t believe in energy
the tension is too low

I don’t believe in panic
I don’t believe in fear
I don’t believe in prophecies
so don’t waste any tears

I don’t believe reality would be
the way it should
But I believe in fantasy
the future’s understood

I don’t believe in history
I don’t believe in truth
I don’t believe that’s destiny
or someone to accuse

I believe, I believe!!!

I don’t believe in trouble
I don’t believe in pain
I don’t believe there’s nothing left
but running here again

I don’t believe in promise
I don’t believe in chance
I don’t believe you can resist
the things that make no sense

I don’t believe in silence
cos silence seems so slow
I don’t believe in energy
the tension is too low

I don’t believe in panic
I don’t believe in fear
I don’t believe in prophecies
so don’t waste any tears

I believe!!!

I want you to try, try
to needing to know why, why
No kidding, no sin, sin
No running, no win, win
I believe!!!

No angels, no girls, girls
No memories, no Gods, Gods
No rockets, no heat, heat
No chocolate, no sweet, sweet
I believe!!!

I want you to try, try
to needing to know why, why
No kidding, no sin, sin
No running, no win, win
No angels, no girls, girls
No memories, no Gods, Gods
No rockets, no heat, heat
No chocolate, no sweet, sweet

No feeling, no secrets…
The silence you feel…
which hides you from
the real…
I want you to try, try
needing to know why, why
[keeps repeating, becomes blurred & indistinguishable….]

I believe, I believe!!!

no chłopczęta i dziewczęta

Posted in Uncategorized with tags , , on Maj 20, 2009 by Jaś Skoczowski

EDIT: droga w ciemno

w tej nocy sobie, dzieci drogie, stanąłem po środku.
środku drogi.
środku nocy.
i nie piałem tam, nie.
ja raczej milczałem.

zamglone granice pozostają na swoim miejscu

Posted in Uncategorized with tags , , , , on Marzec 24, 2008 by Jaś Skoczowski

zdałem sobie sprawę
że mam mało w sobie krwi
że moje nogi ledwo odstają od ziemi
że moje dłonie nie mogą dotknąć nieba
że mam mało czasu przed sobą
że mam tylko kilka pomysłów, co z tym czasem zrobić
że poznam już bardzo niewielu ludzi
i że dotąd poznałem też raczej niewielu
że nasze znajomości są niezwykle kruche,
bo oni są równie malutcy i nic nie znaczący,
i znikający
a pomimo tego nie potrafię pojąć moją małą główką
jak bardzo ich kocham
i że to wszystko nie jest ważne, gdyby nałożyć to wszystko na mapę galaktyki

usiadłem więc przed domem
patrzyłem w słońce
uśmiechałem się
czasem nawet śmiałem, choć trudno mi byłoby powiedzieć, dlaczego
nie dbałem o to, że słońce zachodzi
że idzie noc
ciemność otuliła mnie
i ostatecznie postawiła po mnie kropkę.