Archiwum dla feminizm

Kraj maminsynków

Posted in Uncategorized with tags on Sierpień 14, 2012 by Jaś Skoczowski

Tysiące lat patriarchatu czy więcej są niczym w porównaniu z 50cioma 4oma lat tak zwanej komuny. Ludzie nie reagują na jakieś wielkie tradycje, wielkie tradycje (narracje-sracje, nie ma żadnego narratora, nie ma narracji, ja prosty chłopak jestem) to próby przypisania intecjonalności do czegoś, co działo się mimochodem. A mimochodem w Polsce mieliśmy kobiety wychowujące samotnie chłopców. Jak Ci chłopcy przestali ginąć od głodu, chłody, wojen i chorób, czyli w czasie komuny, to zaczęli orbitować w tak zwanej rodzinie, a jako pasywni i wypasieni, przyciągali innych do siebie. Chłopcy chcieli być jak chłopcy-tatusiowie. Dziewczynki chciały mieć takich chłopców. Chłopcy bez ojców chcieli mieć takich ojców i takich sobie szukali zastępczych ojców.
I przez to kobieta u nas jest narzędziem do wychowania córki, która złapie maminsynka, a mężczyzna jest panem, któremu wszystko wolno, jak kocha mamę. I to jest problem. Kobiet. Bo są sprowadzone do obsługi synka. Dlatego ja nie będę pisał dziś o chłopcach-maminsynkach (czyli tez o sobie), tylko o kobietach, czyli o ludziach, na których się nie znam. O facetach bez ojca nie będę pisał, bo może się i znam, ale o wiedzy zdecydowanie wyżej cenię jakiś pożytek. Żadnego pożytku wam nie mogę przynieść. No może poza uwagą, że nie, faceci generalnie nie bardzo nadają się do przynoszenia wam pożytków i że, wierzę w to mocno, świetnie sobie radzicie.
A w zasadzie nie będę pisał o kobietach, tylko do kobiet (co zabawne, wśród nielicznych czytelników tego bloga może nie być ani jednej kobiety). Nie dajcie się wrobić w bycie do macierzyństwa, choćbyśmy mieli wymrzeć. Nie dajcie się tez wrobić w usługiwanie facetom. Moim zdaniem, kompletnie laickim, będzie wam od tego lepiej. Rzecz jasna, wy to już wiecie, ale chcę to wam przyklepać, że to jest dla mnie w porządku. Nie jestem feministą, choć mi się zdawało. Nie dlatego, że to coś złego, tylko nie potrafię, co znaczy, że przynajmniej dla niektórych kobiet bywam zły i wcale nie chcę poprawy. Ale wciąż chciałbym traktować was „jak ludzi” (i choćby krzywdzić, ale „po ludzku”, a nie ja jakiś popierdolony schiz, jeśli rozumiecie, o co mi chodzi) drogie kobiety, a do tego potrzebne mi, byście nie wypełniały programu: chłopa obsłużyć, dzieciątko odchować, córkę na kobietę, synka na maminsynka. Nie da się, ludzie wykonujący taki program kiepsko nadają się do rozmawiania. Tak, chodzi mi głównie o seks, a nie rozmawianie, ale rozmowy są pouczające, bo mogą kazać i usłyszeć to, co ktoś ma w głowie. Nawet jeśli chodzi o seks. I to jest właśnie to lepiej. Lepiej będzie dla was, z mojej perspektywy, gdy będzie lepiej widać i czuć, co macie w głowach.
Z góry dziękuję.

Prostytucja

Posted in Uncategorized with tags , on Luty 20, 2011 by Jaś Skoczowski

Są panie, którym się wydaje, że jak utrudnią komuś się kurwienie, to to będzie feminizm. Tylko jest problem – niektóre prostytutki po prostu chcą robić ze swoimi ciałami, co im się podoba. I to jest problem dla każdego feministy, chyba, żę w feminizmie nie chodzi o to, żeby kobiety mogły o sobie decydować. Ze zczególnym pozdrowieniem do przepełniającego wszechświat smutkiem kol. Fronensisa, który wie lepiej.

Zawiść

Posted in Uncategorized with tags , , on Marzec 10, 2010 by Jaś Skoczowski

Fajna akcja. Ludzie wstydzą się tego co mają między nogami i dziwnym trafem słowo srom (czyli wstyd po dawnopolskiemu podobno) dotyczyło właśnie cipek, cipulek, pusi, pusieniek, tititit ta tutu. Odczarowanie więc słowa cipka to śliczny pomysł. Prawddddda? No przynajmniej dla mnie tak, ja lubię cipki, niezaprzeczalnie. Bałdzo. No. Kurde. Po całości. Przecież tyle fajnych rzeczy można zrobić w towarzystwie cipki.

Zgadzacie się prawda? No to chapajcie:

Następne spotkanie proponuję zwołać pod hasłem “KAŁ!”. Rzeczownik opisywany przez to słowo ma wydźwięk naukowo-medyczny albo wulgarny. “Ale kał dotyczy przecież zarówno kobiet jak i mężczyzn” – ktoś powie. Owszem! Ale mimo, iż – w przekonaniu feministek – faceci gówno robią to, póki co, tylko one mają nasrane we łbach.

Catholick sond of da kozia dupa. Bo przecież np. dotykanie ludzkiej kupki to to samo co dotykanie ludzkiej cipki. Co więc za różnica? No jaka? Przecież to oczywiste, że ten jeden rodzaj człowieka nosi po prostu ekwiwalent gówna między nogami. Dlatego porządni, heteroseksualni… eee…

Kolegę z blogu proszę przyznać się, że zazdrości koleżankom, wyparcie jest niezdrowe i powoduje zaparcie, i posrane myśli.

Pijane Bóstwo mówi całą prawdę

Posted in Uncategorized with tags , , , on Czerwiec 9, 2009 by Jaś Skoczowski

To jest piosenka o tym, że Ona może robić co chce drogie dzieci. Może zeszmacić się i skulić się w zagłębieniu w dnie, i nie stanie się Jej żadna krzywda. Nikt nie waży się nawet pomyśleć czegoś dla Niej przykrego, bo jest Piękna, czyli Prawdziwa, a więc Dobra. Nawet gdy rzyga Ci na buty. Zwłaszcza gdy rzyga Ci na buty. I dlatego kocham tą piosenkę. Bardzo.

feminizm

Posted in Uncategorized with tags on Marzec 16, 2008 by Jaś Skoczowski

za co kocham feminizm? za to, że na skutek działań, które można nazwać feministycznymi kobiety mogą, w większym lub mniejszym zakresie, zabijać płody, głosować, pracować, rzadziej muszą się dupczyć, gdy nie chcą itd (choć to ostatnie czasem może być sprowadzone do absurdu, bo karze się mężczyzn podobno za to, że kobiety „nie chcą”, a nie tylko nie chcą).

za co nienawidzę? za absolutyzacje swoich norm i traktowanie ich jako wartościowe same z siebie. gdyby osiągi feminizmu tylko krzywdziły kobiety, nikt by z nich nie korzystał. może nawet nie nastąpiłby bunt. gdyby były tylko korzystne, wszystkie kobiety byłyby agresywnymi feministkami. a nie są.