Archiwum dla empatia

Jak być utopistą – szkic

Posted in Uncategorized with tags , on Luty 14, 2010 by Jaś Skoczowski

Kolega butters z blogu, na którym fatalnie wstawia się wpisy był łaskaw, w dyskusji na portalu libertarian, coś takiego wymyślić,  że oczywiście podmiotowość się liczy, ale w zasadzie, to tylko jego. Rzecz w tym, że to jest albo-albo – albo jego, albo jego i kogoś jeszcze. Tako rzecze ja.

Zaraz mu komcia przypiedolę za to.

ps. Polski jetz zjebany, jak można preferować słowo wymyślić (dźwięk, jakby grzebać czymś gdzieś) od wy-my-sleć?

Wnioseczki

Posted in Uncategorized with tags , , on Styczeń 1, 2010 by Jaś Skoczowski

Z koleżanką na fajce rozmwialiśmy o tym, jak to niby szanować autonomie (hyhyhehe, spierdalaj kurwa, jesteśmy na filozofii), w którym momencie jej naruszenie jest niedopuszczalne i doszliśmy do wniosku, że takie, które nie jest zgodne z empatią i sympatią. No bo reszta, jeśli nie chcę się (a nie chcę, hyhy) zanurzać w tematykę praw człowieka/jednostki, sprowadza się do realizacji egoistycznych interesów i jeśli ludzie po prostu się nie lubią i nie chcą się w siebie wczuwać, to przejebane.

Hyhy i znowu zbanalizowałem libertarianizm do poziomu filozofii miłych, pluszowych misiów.

Hugo-Badera przygody z transseksualizmem

Posted in Uncategorized with tags , , , on Czerwiec 23, 2009 by Jaś Skoczowski

Artykuł. Nom, chyba fajny, jeszcze czytam, podoba mnie się. Reakcja pani na artykuł o niej. A tu macie WTF z tego wpisu z blogu WO:

„No i zgoda, tylko dla Pani Ewy, albo Pana Kazia z Tych(ów?) nie ma to większego znaczenia, czy skrzywdzi ją GW w imię szczytnych ideałów, czy Tygodnik Górnośląski w imię taniej sensacji. ”

Zgoda. Ale tu nie chodzi tylko o panią Ewę i pana Kazia.

No to jeden – jedyny raz doznajcie z mojej strony taniego moralizmu: pierdól się szefie, ale najpierw mnie wytłumacz, dlaczego niby nie miałoby chodzić o panią Ewę? A najgorsze, że ja seryjnie lubię Orlińskiego. Znów czuję się jak dziewica w burdelu, co tam polazła, bo jej się firanki w oknach podobały.

EDIT: Co do jasności, ja się tu nie wymaNdrzam. Ja nie twierdzę, że ktoś tu coś złego zrobił. Ja po prostu wyrażam tępy sprzeciw. Może mi przejdzie.
EDIT: Owszem, u Orlińskiego jest mowa o tandeciarskim moralizmie. Nie tanim.
EDIT: A dzięki grzeczności Barta mam jeszcze to. Chciałem zauważyć, że wynika z tego, że JHB sobie się pobawił Ewą, a za to panowie z Tysola się pobawili swoimi czytelnikami kiedyś. Dziennikarstwo to fajny zawód. You can mindfuck all those nice people and say that You’re just doing it for the truth.