Archiwum dla bezsens

Memories

Posted in Uncategorized with tags , , on Wrzesień 30, 2009 by Jaś Skoczowski

Tak, nie chcę zapomnieć o tej wariatce. Też dlatego, że jest wariatką. I nie wiem, czy potrafię. Chciałbym, jeżeli to możliwe, choć się sensownie pożegnać, bez bycia dla siebie chujowym wzajemnie. I nie potrafię, postarała się, żeby się nie dało. Fuck. Ojapierdolekryste.

Niech Ci będzie dobrze, wariatko, tęsknie, więc nich Ci choć cholera będzie dobrze. Tak bardzo – bardzo. Chciałbym, żebyś wiedziała, że tego chcę. Nie dowiesz się kurwa, ale chciałbym. I chuj, że zacytuję klasyka.

A poza tym: pomyliłem sie, pomyliłem się…

Posted in Uncategorized with tags , on Wrzesień 18, 2009 by Jaś Skoczowski

Nie ma. Prawie na pewno. Ja dalej chcę itd, itp, ale ja po prostu jestem nudnym obsesjonatem.

Pomimo

Posted in Uncategorized with tags , , , on Wrzesień 17, 2009 by Jaś Skoczowski

No było przykro i nie, to nie ja zacząłem, choć nie ma to dla mnie wiele znaczenia. Oraz: tak, chciałem czegoś zupełnie innego, ciągle chcę i chuj. Przecież i tak nie potrafisz tak, żeby było inaczej, prawda?

Prawie…

Posted in Uncategorized with tags , , , , on Wrzesień 16, 2009 by Jaś Skoczowski

…ale pojękuje przerywa jak dziewczynka… cholera, zawsze mi się wydawało, że tam jest, że ona jęczy, że niby taka twarda, a tu siupryza… Oh well.

Ech…

Posted in Uncategorized with tags , , , , , , , , , , , , on Wrzesień 15, 2009 by Jaś Skoczowski

Nie ma jej, dzieciaczki. Może nigdy nie będzie. Może się pośmieje sobie. Ze mnie. Kurwa, może bym nawet tak chciał w niej uczestniczyć, choćby w jej śmiechu, w jej śmiechowych drgawkach, niż wcale. Tak, wiem, jak bardzo jestem żałosny. Pijaczek ze zajszczanymi majtami chciałby dotknąć choć tak swojego marzenia, ale wie, że kurwa ono jest i tak za daleko. Ale chuj, nie będzie przecież wył z bólu?

Nie potrzebuję innych kobiet, mężczyzn, chuj wie czego jeszcze. Ciebie potrzebuję. Poetycko kończąc: I CHUJ. Wracaj. Ze swoimi fikołkami i całą resztą, którą chciałbym rozśmieszać i całować, przytulać i pocieszać, jak by było trzeba. Tak strasznie lubię, tak strasznie kocham, a tu kurwa nic, tylko wrzesień, zimno i autoironia, bez przerwy. Amenej.

A Tata jasia rano powiedział…

Posted in Uncategorized with tags , , , , on Wrzesień 15, 2009 by Jaś Skoczowski

Patrząc za okno, po przebudzeniu, drugim: „nie wstałem wcześniej, bo było za oknem tak, jak teraz”. :)