wiersz: ptica

tak naprawdę jestem sporym ptakiem
z czerwonym brzuchem, zielonymi skrzydłami, niebieską głową
mam czarny dziób, zakrzywiony jak u papugi
popijaliśmy kawę, a Ty nie zauważyłaś
nawet tego, jak bardzo nieporadnie, starałem się pić z filiżanki

ale nie można Cię winić za to
ludzie nie widzą
ludzie nie chcą widzieć
a ja pomagam im w tym
jestem w stanie jeść tylko nasiona konopi
i wszystko inne może mnie zabić
(jak dobrze, że z płynami jest lepiej!)
ale do mistrzostwa opanowałem
skryte wyrzucanie posiłków, które we mnie wpychacie

wiele uciechy daje mi ubranie, którego nie noszę
zdejmuję je i wieszam lub ustawiam, gdy gdzieś wchodzę,
albo oddaje szatniarzowi
a ten z całą powagą wiesza powietrze
i daje mi numerek

z największych poświęceń muszę wymienić to,
że nauczyłem się spać w łóżku
normalnie sypiałbym na stojąco
co mogłoby strasznie utrudnić mi życie erotyczne

Jedna odpowiedź to “wiersz: ptica”

  1. […] Naprawdę chcesz o tym […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s