wiersz: zbierajmy śmieci, wierszyk ekologiczny lub wspomnienia z harcerstwa

zbierajmy śmieci
choć inni wyrzucą je w ocean, by dusił ryby
miejmy choć odrobinę przyzwoitości
pomimo tego, że i tak ktoś zrobi z tego kolejną zagładę

jestem bezradny, bezsilny, leżę powalony i mnie kopią
ludzie z wesołymi znakami bardzo silnych towarzystw
jak w głupim filmie chcę krzyczeć: bij, nic z tego nie będziesz więcej miał
chcę by poszli

widziałem rzeczy śliczne
nie tak, żeby poruszyły całą resztę
nie tak, byś czuł stratę, gdy będę umierał
ale dalej to wszystko będzie „jak łzy na deszczu“
i dobrze, to już coś
choć nie wyglądam jak Rutger Hauer
choć nie wyglądam jak Brad Pitt

wschody i zachody
niebo nad Czeskimi Tatrami, które było jak studnia
(czułem się jakbym spadał)
wszystkie zimne, zamglone poranki
wszystko przejebaliśmy, ja, Ty, On i Ona, Oni
zanim nam powiedzieli, jak to jest ważne

zbierajmy śmieci, nie zostało nam zbyt wiele
nikt nas nie będzie pamiętał
pamiętajmy siebie do końca

Najdziszów 26.10.2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s