wiersze: mężczyźni na ławce i homunculus

mężczyźni na ławce

siedzą i obgadują sąsiadów
ja stoję, ale nie dajcie się zwieść
nie sprzeciwiam się temu
za chwilę mówię żart

że ci z dołu, jak babka umrze
zawsze i tak mogą wystawiać ją do okna
w końcu co renta, to renta
koledzy się śmieją

nie, nie zamierzam być mądrzejszy
to pewien problem, bo oni chcą być
i szukają kogoś do tego
a ja wcale nie czuję się do tego

ale tak, lubię ich i lubię
wypić piwo z nimi, jak siedzą na ławce
z nimi, choć to wcale
nie ułatwia mi puentowania życia

xxx

homonculus

mój mały człowieczek
umie przechodzić między myślami i słowami
plątać ich nogi
wpuszczać w labirynty rzeczy i spraw

wszystko ma bardzo proste
nóżki, rączki, plecy, uśmiech i płacz
niczego nie trzeba mu tłumaczyć
choć czasem nic nie rozumie

bo on swoje wie
umie też latać, jak trzeba
jak trzeba, trzymać się kłębka trawy
żeby go nie zwiało

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s