wiersz: wesołość (cnoty)

rzeczy mają swoje krawędzie
mają swoje wgłębienia i wypukłości
nie dbają o mnie

ludzie i inne zwierzęta mają swoje krawędzie
swoje wgłębienia i wypukłości
nie dbają o mnie, tak jak ja dbam

nie są mną

dlatego powoli oddalam się
w siebie
kurczę

kurcząc się wyciskam siebie
już mnie nie ma
jest tylko sok z jasia

czas na śmiech

bo nie ma nic do powiedzenia
bo trzeba to przemilczeć, ale nie być cicho
bo powietrze łaskocze

najpierw płuca
potem żyły
a potem całe ciało

w śmiech!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s