wiersz: pokora (cnoty)

zamknij oczy i powiedz
co widzisz za powieką
teraz przeżuj i połknij to
i otwórz oczy, i patrz

cokolwiek stanie Ci na drodze
gryź to i przeżuwaj
tak samo jak obrazy które chowały się
tam za powieką

czasem będzie się puszyło i srożyło
a czasem będzie parzyło i śmierdziało siarką
ale Ty to wpuścisz w siebie
a najpierw przerobisz

nie szukasz nagrody
nie martwisz się karą

Komentarze 2 to “wiersz: pokora (cnoty)”

  1. Apokalipsa św. Jana 10.8-11
    A głos, który słyszałem z nieba,
    znów usłyszałem, jak zwracał się do mnie w słowach:
    „Idź,
    weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi!”.
    9 Poszedłem więc do anioła,
    mówiąc mu, by dał mi książeczkę.
    I rzecze mi:
    „Weź i połknij ją,
    a napełni wnętrzności twe goryczą,
    lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”.
    10 I wziąłem książeczkę z ręki anioła
    i połknąłem ją,
    a w ustach moich stała się słodka jak miód,
    a gdy ją spożyłem,
    goryczą napełniły się moje wnętrzności.
    11 I mówią mi:
    „Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach”.

    tak i w twoim wierszu jest
    tylko czy miód w gębie ?:)
    czy ta siarka…

  2. Chyba typowa, haszyszowa gorycz. Taka żywiczna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s