Archiwum dla Maj, 2012

wiersz: swawola lub rozpuszczenie

Posted in Uncategorized on Maj 24, 2012 by Jaś Skoczowski

jedni mają swoje wiązki patykowe
ja wolę swobodnie rosnące trzciny
nie szukam nigdzie siły
tym bardziej w jedności

moje oczy dzielą świat
tak na wszelki wypadek
jedni na niebie widza konstelacje
ja szkło wybitej szyby, kryształową noc

słowa mają być małe
czyny nie mają niczego znaczyć
myśli mają znać swoje miejsce
a uczucia? a fajerwerki?

nie wierzyć jest ciągle wyzwaniem
zwłaszcza, że teraz bardziej zakłamanym
bo mamy mnóstwo gadaczy
co ciągle chcieliby o czymś gadać

milczeć jest wciąż czymś durnym
dlaczego? abrakadabra&amen

wiersz: autonomia vel samorząd (cnoty)

Posted in Uncategorized on Maj 23, 2012 by Jaś Skoczowski

na mojej tratwie
postawiłem maszt
i tu już żyję

ster i wiosła mam z dłoni
żagiel z majtek, koszuli lub spodni
jolly rogera zamiast flagi

co jest ważniejsze
ster czy maszt
gdy słyszysz śpiew?

wiersz: egoizm (cnoty)

Posted in Uncategorized on Maj 20, 2012 by Jaś Skoczowski

Diablątku

rozwijam siebie i
kładę piękne dary
i zapraszam na mnie innych
niech rosną, niech się rozwijają

wrastamy w siebie mocno
stajemy się jednym
kochając ich
bardziej kocham siebie

ale może być inaczej
mogę wyrwać siebie lub być wyrwanym
i to będzie bolało
stąd ja nie tylko kocham siebie
kochając siebie bardziej

teraz nie zrozum mnie źle
kocham Cię i nie chcę opuścić
i nigdy nie chcę chcieć
ale chcę być dzielnie sobą

i z takim życzeniem
całuję Ciebie wszędzie gdzie mogę
jakbym rzucał kości
jakbym wariował

i z takim zaklęciem kładę moją głowę
na twoich kolanach
jak pod nóż

wiersz: wesołość (cnoty)

Posted in Uncategorized on Maj 18, 2012 by Jaś Skoczowski

rzeczy mają swoje krawędzie
mają swoje wgłębienia i wypukłości
nie dbają o mnie

ludzie i inne zwierzęta mają swoje krawędzie
swoje wgłębienia i wypukłości
nie dbają o mnie, tak jak ja dbam

nie są mną

dlatego powoli oddalam się
w siebie
kurczę

kurcząc się wyciskam siebie
już mnie nie ma
jest tylko sok z jasia

czas na śmiech

bo nie ma nic do powiedzenia
bo trzeba to przemilczeć, ale nie być cicho
bo powietrze łaskocze

najpierw płuca
potem żyły
a potem całe ciało

w śmiech!

wiersz: pokora (cnoty)

Posted in Uncategorized on Maj 16, 2012 by Jaś Skoczowski

zamknij oczy i powiedz
co widzisz za powieką
teraz przeżuj i połknij to
i otwórz oczy, i patrz

cokolwiek stanie Ci na drodze
gryź to i przeżuwaj
tak samo jak obrazy które chowały się
tam za powieką

czasem będzie się puszyło i srożyło
a czasem będzie parzyło i śmierdziało siarką
ale Ty to wpuścisz w siebie
a najpierw przerobisz

nie szukasz nagrody
nie martwisz się karą

Argument za metodologicznym indywidualizmem

Posted in Uncategorized with tags , on Maj 13, 2012 by Jaś Skoczowski

Najcięższe decyzje podejmujemy samotnie. Nie sami (w fizycznej izolacji), tylko samotnie i nie samodzielnie (gdy sterujemy sami sobą, jak sternik statkiem). Samotność to inaczej psychiczna izolacja od innych umysłów – stąd trudność, zdecydowanie łatwiej podejmuje się decyzje razem. Taka izolacja występuję min. wtedy, gdy ludzie nie potrafią siebie rozumieć lub podzielać wartości. Takie sytuacje następują gdy nikt ich nie rozumie (choćby wstępnie) lub które rozumiane są przez nielicznych. Takie sytuacje są nowymi sytuacjami, także. Nowe sytuacje to coś, co człowiek od zawsze spotyka. Powstają samorzutnie (bez działalności człowieka), ale powstają też dlatego, że ludzie działają lub współdziałają.
Samotność jest bardzo subiektywnym stanem, od strony ontologicznej. Można ją obiektywnie badać, ale jest fenomenem naszej świadomości i jeśli ktoś nie czuje się samotny, to nie jest samotny, zupełnie jak z bólem.

Jest wiec tak, że nasze najtrudniejsze decyzje podejmujemy będąc wyizolowanymi psychicznie jednostkami. A trudność decyzji sprawia, że jest ona bardziej decyzją, bo jest mniej automatyczna. I jest też tak, że takie same decyzje są jednocześnie decyzjami o tym, jakie jest i będzie społeczeństwo, w którym żyjemy. Wniosek: wszystko negujące metodologiczny indywidualizm jest strasznąstraszną bzdurą. To od tego, jak opracowujemy sobie tego, czego jeszcze nie do końca rozumiemy, jak opracowujemy to w samotności zależy, co się dzieje między nami. Od zależy od jasia, kasi, zuzi. To, że oni zależą od czegoś, nie zmienia to faktu, że to coś, ta samo jak oni, jest jednostkowe, bo jest w nich i kształtuje się według ich wewnętrznej dynamiki lub jest kształtowane przez inne jednostki w jak najbardziej indywidualny sposób. Tak, jednostki wpływają na jednostki, ale to trochę za mało, by twierdzić, że wazne jest to, co jest ponadjednostkowe.

Przeprosiny tak jakby

Posted in Uncategorized on Maj 10, 2012 by Jaś Skoczowski

Tu jest blog Marty, której nie znam osobiście, tylko przez neta. Wczoraj oburzyła się, bo jakieśtamjakieśtam imprezie ktoś zrobił znaczek przypominający króliczka plejboja. To byłą impreza dla informatycznek czy coś takiego. A jako że plejboj obiektywizuje kobiety, to według Marty zły pomysł nawiązywać do jego symboli. A ja uważałem, że zajmuje się pierdołą i dalej tak uważam. Gdy spytała dziś na fejsie, czy warto zwracać uwagę na dyskryminacje (nie wiem, czy do tego nawiązywała, nie wiem, czy taki znaczek dyskryminuje), to napisałem, że jeśli chodzi jej o ten znaczek, to nie warto. Potem sobie ją usunąłem z listy znajomych, żeby mnie więcej nie wkurwiała. A potem zrobiło mi się głupio, że nie ograniczyłem się do tego ostatniego. Napisałem jej to na blogu, ale to dla mnie za mało, muszę podzielić się też z wami tą radosną wieścią. No i tym, że Martę przepraszam, że się odezwałem.