Egoizm, a egocentryzm. Obdarowywanie i dbanie. Dwór, a wspólnota egoistów.

Egoista kocha siebie. Bardzo. Uwielbia być sobą w na ten przykład.

Egocentryk jest na sobie skupiony. Nie liczy się z innymi, bo ich nie dostrzega, chyba, że inni mogą być jego narzędziami do osiągnięcia jakiś celów. Ale nic, co jest związane ściśle z drugą osobą (jego cierpienie, jego radość) nie może być celem egocentryka, bo wtedy to on już egocentrykiem nie jest. Zabieg stosowany przez Stirnera – że przecież ostatecznie ktoś robi coś tylko dla swojego zadowolenia, nawet jeśli przejmuje się jakoś innymi, zaciemnia sprawę. Nie chodzi tylko o skutki działania egocentryka, ale to co dzieje się w jego wyobraźni. Wyobraźnia egocentryka szuka tylko związku między działaniem przedmiotu, a jego zadowoleniem. Człowiek, który nie jest egocentryczny szuka czegoś w wyobraźni (subiektywności, jeśli wolicie) drugiej osoby, a przynajmniej jest do tego zdolny. Polega więc na tym, co ona o sobie mówi i stara się oprowadzić do stanu, w którym ona da niewymuszony znak, że osiągnęło się w głowie drugiej osoby to, o co chodziło.

Oczywiście cfaniaczki mogą odpowiedzieć: nienienie, nie chcemy, żeby ktoś coś poczuł, chodzi nam o to tylko, by w określony sposób się zachował. Rzecz w tym, że oczekiwanie od kogoś zachowań, które oznaczają tylko „wewnętrzne” stany kogoś to też nie egocentryzm. Ciało jest najlepszym obrazem człowieka, jak napisał jeden taki. Jeśli chcesz, by X lub Y dał znak bólu lub cierpienia i nic więcej, to chcesz, by coś poczuł, chyba, że obojętne jest Ci, czy będzie udawał, czy nie. Na przykład.Nie wymagam, by toś miał jakieś bardzo określone wyobrażenie tego, cyz są cudze wrażenia, te całkiem prywatne i subiektywne, chodzi o to, że są takie zwroty w różnych językach, które wskazują na nie i jeśli chcemy przynajmniej tego, by u kogoś się pojawiły, to nie jesteśmy egocentryczni

Egoista może być egocentrykiem w dwóch przypadkach – albo nie będzie miał potrzeby zajmowania się innymi, albo zmusi się do zajmowania się tylko sobą. Przymuszający się do czegoś egoista działa przeciwko sobie i i jest idiotą. Egocentryzm ma sens tylko wtedy, gdy człowiek nie może poza niego wyjść, w każdym innym wypadku ktoś odmawia sobie cukierków nawet wtedy, gdyby nie psują zębów. A ponieważ ludzi, którym reszta świata zwisa jest trochę, ale to nie wszyscy ludzie, to bardzo upraszam o to, by stulili ryje, gdy mówią mi, że muszę być egocentrycznym bucem, by kochać siebie. O to samo proszę ludzi, którzy nienawidzą kochania siebie, bo czują się zaropiałą częścią wszechświata, dziękuję.

Egoizm ściśle więc wiąże się z dawaniem ludziom darmo rzeczy i robieniem im darmo przyjemności, jeśli ich się kocha lub lubi. Egoizm wiąże się z gnojeniem, paleniem domów i posypywaniem zgliszczy solą, gdy kogoś nienawidzimy. Także.

Świat, w którym egocentryk zdobywa i utrzymuje władze nad innymi jest jego dworem, miejscem, gdzie ma urządzenia do sprawiania sobie rozkoszy. Świat, w którym ktoś, nie będący egoistą robi co chce jest światem, w którym z pewnymi ludźmi ma on pewien niepisany pakt miłości i sympatii. Nawet gdy ma z nad nimi władzę, to ich kocha, więc nie zawsze jej wykorzysta. Tylko druga wspólnota jest stirnerowską unią egoistów. Dlaczego? Bo tylko tam w ogóle jest miejsce na jakiś związek egoistów. Egocentryk z egoistą może najwyżej handlować, bez żadnych zasad, może go ujarzmić albo egoista może nie dać latającego faka na jego roszczenia. Nie ma żadnej wzajemności tutaj, jest albo zupełnie oderwana od czegokolwiek kalkulacja (a ta wspólnotą nie jest czy związkiem, w żadnym stopniu, ludzie dokonujących takich kalkulacji nie mają nic wspólnego z kontrahentami). Nieegocentryczni egoiści mogą natomiast kochać się i lubić. Piękne.

Panom Davidowi Graeberowi (i wszystkim jego inspiratorom, w tym Maussowi) i Stirnerowi bardzobardzo dziękuję.

komentarze 2 to “Egoizm, a egocentryzm. Obdarowywanie i dbanie. Dwór, a wspólnota egoistów.”

  1. […] plus dwie notki: jeden i dwa, które nie znalazły się na tym indeksie; cc Asmoeth i Jaś. Poza tym szykuje się podobne seminarium o Red […]

  2. […] W poprzednim linkspamie wspominałem o seminarium blogowym o Długu. Zawiadamiam (z 17-dniowym poślizgiem), że Graeber odpowiedział seminarzystom; cc Asmoeth i Jaś. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s