Przymus i jego stopnie

Argument, z którym się spotkałem jest taki: jako anarchista chcesz narzucić ludziom anarchizm. Są ludzie, którzy chcą żyć w państwie. Jasne, oni chcą Ciebie do tego zmusić, ale Ty chcesz ich przymusem pozbawić państwa. Odpowiadam tak: za pewne do czegoś chce ich zmusić w pewnych okolicznościach, ale nie do nieposiadania państwa. Bo do tego nie da się nikogo zmusić. Przymus to relacja, w której ktoś komuś coś robi – zmusza dokładnie. Żeby nie być w twoim państwie nie muszę nic Ci robić, wystarczy, że Ci czegoś nie robię – nie słucham twoich poleceń. Natomiast, żebym ja był w twoim państwie pod przymusem, to Ty musisz lub ktoś w twoim imieniu musi (to też różnica, nikt nie może w moim imieniu usunąć mnie z państwa!) coś mi zrobić – sprawić, bym działał wbrew sobie, czyli zmusić. Stąd nie, na pewno nie chce nikogo zmusić do nie posiadania państwa, ale fakt, chciałbym zmuszać ludzi lub uczestniczyć pośredniczyć w zmuszaniu ludzi do tego, by nie zrzeszali przymusowo nikogo w jakieś organizacje.

I teraz o stopniowaniu: ktoś potrafi w takiej sytuacji powiedzieć – ha, ale to dalej przymus! Jesteś taki sam! Przymus jest stopniowalny i nie jest stopniowalny całkiem subiektywnie właśnie dlatego, że jest relacją między co najmniej dwojgiem ludzi, a nie np. cechą. Jeśli nic Ci nie robię, nie zmuszam Cię. Mogę Ci robić więcej i mniej. Więcej robię Ci tym bardziej, czym mniej masz na to wpływ, czy Ci robię. Fizyczna przemoc, nawet odparta, robi coś więcej nawet niż krzyk, słowa, sugestia. Fizyczna przemoc wobec wystarczająco słabego człowieka sama w sobie pozwala go np. przenieść z miejsca na miejsce. Pozbawić zdrowia. Albo życia.

I dlatego np. uważam, że trzeba unikać fizycznej przemocy i stosować ją głównie w samoobronie. Nie lubię tez ludzi oceniać – z tego samego powodu, ale w mniejszym stopniu. I tak dalej – wszystko w zależności od tego, na ile kogoś do czegoś zmuszam.
Wszystko to potrafię ładnie wyjaśnić anarchizmem, który jest pewną teorią praktyki życia z innymi ludźmi. Jeśli teraz ktoś twierdzi dalej, że anarchizm to po prostu nic innego jak etatyzm, to niech mi wskaże, że etatyzm polega na tak skrupulatnym unikaniu przymusu. Jeśli nie, to jednak jest różnica i to właśnie ta, która pozwala niehipokrytycznie krytykować anarchistom etatystów.

Ps. Wpis zainspirowany rozmową Daggera z yrizony i oczywiście pierdylionem rozmów z Diablątkiem. Dziękuje, że mnie zapładniacie. Inseminatory. Hyhy.

Komentarzy 10 to “Przymus i jego stopnie”

  1. http://yrizona.freeforums.org/index.php

    Chciałbym mieć kiedyś bloga aby móc polemizować przez blogi.

    „Fizyczna przemoc, nawet odparta, robi coś więcej nawet niż krzyk, słowa, sugestia.”

    A czy to nie zależy od sytuacji, człowieka?
    Czy groźba przemocy liczy się jako przemoc czy jako nie-przemoc?

  2. Tak, to zależy od sytuacji człowieka, dlatego to jest hipoteza robocza, znasz może jakieś dobre przykłady ją obalające? co miałoby sprawić, że od wyrośniętych osobników homo es nie miałbym spodziewać się większej odporności na słowa i gesty niż na ciosy pięściami lub nożem, lub na strzały pociskami?

  3. Czasem jesteśmy bardzo wrażliwi

    *-*

  4. Aha i na czasem opierasz przecenie mojej hipotezy? Aha.

  5. Jako uogólnienie może jest i dobre, oczywiście wolałbym badania psychologiczne, ale to dalej to tylko uogólnienie.
    W ogóle tak to jest z filozofami postawią jakąś hipotezę z powietrza, zbudują na niej cały etyczny system. A potem naukowców powiedzą że przesłanki były głupie. Kolejność nie ta.

    Ja tam nie chce się opierać na wymyślonych przeze mnie przesłankach . Bo wymyślić to mogę sobie wszystko.Od wolnej woli do aksjomatu o nieagresji.

  6. Dagger, sorry, ale to w etyce najwyżej będziesz się opierał na przesłankach innych. Zresztą wewogle w wiedzy, ale zwłaszcza w etyce, bo to jest po prostu nauka o tym, jak decydować i działać, żeby mnożyć dobra na potęgę.

  7. Ale wolę się opierać na zweryfikowanych teoriach z nauk szczegółowych
    Jeśli to tylko możliwe.

  8. Misiu, w naukach ścisłych nikt nie buduje wstępnie teorii – od faktów do teorii, bo to się zwyczajnie nie opłaca. Kierunek wstępny stosuje się najwyżej w przypadku rewolucji. W innym wypadku zwykły pomiar oporu rozwaliłby prawo Ohma, z tego co pamiętam. I generalnie zwykły pomiar rozwaliłby wiele praw, bo pomiary wykonane tak samo dają czasem inne wyniki. Mój Tato np. dlatego był uczony, że pomiar suwakiem logarytmicznym może dać wynik taki, że 2 + 2 = 3,99999999… i to nie jest niepoprawne.

    A teraz dzięki mojej Diablicy mogę się odnieś do twoje posta, bo bez niej jestem ślepy: groźba przemocy w ogóle nie jest rodzajem przemocy. Ale bez najmniejszej możliwości zastosowania przemocy przez kogoś jest bezskuteczna. Ergo moja teza o specyficznym statusie przemocy fizycznej nie jest obalana przez to.

  9. „groźba przemocy w ogóle nie jest rodzajem przemocy.”

    Ależ Jasiu, groźba przemocy jest rodzajem przemocy psychicznej przecież. Tu masz za wiki :

    Przemoc psychiczna to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby pomimo braku jej przyzwolenia przy użyciu środków komunikacji interpersonalnej.

    „Typowymi środkami przemocy psychicznej są groźba, inwektywa i molestowanie psychiczne.”

  10. No ale w takim razie groźba przemocy jest specyficznym rodzajem przemocy psychicznej, która bez tej możliwości zastosowania fizycznej przemocy jest kompletnie nieskuteczna.

    Moja własna osobista Diablotka mnie sabotuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s