Ohohoh

jaki śliczny cytat:

The Libertarian premise is that individuals (and only individuals) possess equal and reciprocal rights, and must consent to be ruled by a government. However, if an individual condemns, as illegitimate, all governments that rule without consent – then all governments, past and present, have been illegitimate.

A ten tu też piękny:

According to the American Heritage Dictionary „socialism” is „a social system in which the producers possess both political power and the means of producing and distributing goods.” This definition fits neatly with the implications of the word „libertarian” indicated above. In fact, it shows that socialism is necessarily libertarian, not statist. For if the state owns the workplace, then the producers do not, and so they will not be at liberty to manage their own work but will instead be subject to the state as the boss. Moreover, replacing the capitalist owning class by state officials in no way eliminates wage labour; in fact it makes it worse in many cases. Therefore „socialists” who argue for nationalisation of the means of production are not socialists (which means that the Soviet Union and the other ‚socialist” countries are not socialist nor are parties which advocate nationalisation socialist).

Indeed, attempts to associate socialism with the state misunderstands the nature of socialism. It is an essential principle of socialism that (social) inequalities between individuals must be abolished to ensure liberty for all (natural inequalities cannot be abolished, nor do anarchists desire to do so). Socialism, as Proudhon put it, „is egalitarian above all else.” [No Gods, No Masters, vol. 1, p. 57] This applies to inequalities of power as well, especially to political power. And any hierarchical system (particularly the state) is marked by inequalities of power — those at the top (elected or not) have more power than those at the bottom. Hence the following comments provoked by the expulsion of anarchists from the social democratic Second International:
„It could be argued. . . that we [anarchists] are the most logical and most complete socialists, since we demand for every person not just his entire measure of wealth of society, but also his portion of social power, which is to say, the real ability to make his influence felt, along with that of everybody else, in the administration of public affairs.” [No Gods, No Masters, vol. 2, p.20]

Nie mam nic do dodania, pozdrawiam wszystkich, którzy reagują na wszelkie próby wyjaśnienia im anarchizmu za pomocą okrzyku „korwinizm”. Korwinistyczni jesteście wy, cecha charakterystyczną korwinizmu nie jest wiara w „wolny rynek”. Wszyscy wierzą, z pominięciem miłośników Pol Pota, w jakiś zakres swobody ekonomicznej i wszyscy wierzą w bardzo duży tak naprawdę – dlatego domaganie się wolnego rynku to frazes. Wielkie, potężne struktury władzy wyrastają na różnych „rynkach” i te terytoria, które one zajmują, z rynkiem mają mało wspólnego. Stąd propozycja zniesienia państwa nie jest „wolnorynkowa”, bo nic nie jest wolnorynkowe w niebanalnym sensie – jeśli ktoś nie chce wspierać potężnego, totalitarnego państwa, to wspiera „wolny rynek”, choćby jako zło, któremu nie da się zapobiec. Dalej jednak może popierać scentralizowane i silne struktury władzy.

Rzecz w tym, że tak samo jak Korwin, wierzycie, że hierarchiczne struktury władzy są dobre, o ile realizują to, co jest po waszej myśli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s