Gdybybybybym

Gdybym chciał opisać to, jak odbieram świat wszelkimi dostępnymi mi otworami, mogłoby się okazać, że ktoś to tak rozumie, jak zrozumiał ktoś sytuację Odwiecznego Bezkresu (czy jak mu tam było, Pierwotny Chaos czy jakoś tak). Wiecie co mu się przydarzyło? Jego przyjaciele tak się w niego wczuli, tak mu współczuli, że wywiercili mu dodatkową dziurkę. Znaczy, on nie miał dziurek w ogóle, a oni uważali, że to bardzo, bardzo niedobrze dla niego.
Stąd ja też jestem zagrożony. I wolę nie przyłożyć ręki do tego, żeby ktoś mi chciał w ten sposób pomóc. Im się zdawało, że O.B. (czy P.Ch., naprawdę nie pamiętam) musi mieć strasznie kijowo. Spróbowali przyjąć jego perspektywę (co było przecież niemożliwe, oni mieli dziurki i wcale się ich nie pozbawili) i ich wyobrażenia ich odrzuciły.
A O.B. od tego zmarł.
Odbieram świat po swojemu, na pewno, mam światopogląd (i światoposmak, światowęch, światodotyk, światomyśl itd), choć brzmi to pompatycznie. Ale nie podzielę się nim z wami za pomocą języka. Moglibyście bardzo mnie nie zrozumieć wtedy. To trzeba przeżyć, a wam się nie uda. Większości z was. Musielibyście żyć ze mną, naprawdę blisko. A wtedy nie potrzeba słów. Wystarczy czuć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s