Egoism in love

Co jeśli chcę drugiej osoby. Chcę, żeby była i chcę być niej blisko, ale nie chcę kontrolować? Czemu chcę? Bo tylko wolna mnie cieszy. Załóżmy, że lubię dzikie zwierzęta. Se popatrzeć. Lubię, jak same przychodzą mi do łózka, wgramalają się pod kołdrę i grzeją brzuch. Słodko mi od tego w ustach i lżej na piersi.

Wtedy chcę sobie używać. I szczęśliwy jestem, bo sobie używam. Tak. Używam, ich. Są dla mnie po coś – żeby mi było dobrze. Tyle, że dla mnie są dobre, bo czuje, że są.

Ale co to znaczy, że czuje, że są? Przecież co to jest kot, co to jest kobieta, co to jest sowa w nocy to ja wiem od innych, nie od siebie. Oczywiście, nie wszystko wiem, obserwuję, poprawiam to, co mi inni włożyli do głowy, ale to leży na moim grzebiecie i żebym mógł na to spojrzeć – muszę to zdjąć, rozłożyć, popatrzeć. I odwracam wzrok od kochanej osoby. I wszystko dla niej, by jakoś do niej dotrzeć.

Egoista potrafi kochać, tak, tyle, że musi mieć poczucie humoru.

Ps. I co na to stary Max, twierdzący, że „nie jesteśmy sobie nic dłużni?” :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s