Zeznania

Na samym wstępie przyznaje się do wszelkiej winy.

Ona jest niezwykła. Zacznę tak: to jest kobieta czy dziewczyna która żyje (czy żyła, szczerze, aż tak nie wnikam) tak rozpustnie, że ja tak to se mogłem pomarzyć. Spotkałem ją i już mi niepotrzebne takie marzenia, mogę oddać, proszę, za nico, wystarczy mi Ona. Jednocześnie tkwi swoimi myślami w studiach, historię sztuki studiuje. Jest bystra, że osz fak.  Spędziliśmy tak bardzo mało czasu, że to nawet nie było za mało. Ale w tym czasie właśnie usłyszałem tyle od Niej słów, których znaczenie było tak bardzo mi bliskie, że trudno będzie mi to opisać, więc sobie odpuszczę.

No, a oprócz tego spaliśmy ze sobą, na sobie i obok siebie. I w każdej pozycji było przecudnie. Świadomość, że byłem najbliżej jak tylko można fizycznie z kimś takim, robi mi takie ka-boom w głowie. Nie wiem, jak pisze się o takich rzeczach w odpowiedni sposób, wybieram najprostszy – cudnie się Ona kocha. Cucucucucdnie.

No i dupa, i w może tydzień po bardzo krótkim spotkaniu zasłona milczenia. Cóż, pozostaje kipsmajling i do przodu, może jeszcze jakoś się spotkamy. Oby.

Jedna odpowiedź to “Zeznania”

  1. rozpusta wyklucza „wierność”/ „ciągłość”/ „stałość” / „konsekwencję” więc czego się dziwić „zasłonie milczenia”. A tak poza tym to brzmi niczym bajka. .. więc może warto byś powalczył o to żeby trwała? Co jak co jasiu, ale ty jesteś mistrzem w przerywaniu każdej mozliwej zasłony milczenia:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s