Tomasz T., doktor filozofii

Może zatem to muzułmanie i Sikhowie mają rację? Bo wiele wskazuje na to, że jedynym językiem, jaki rozumieją „dowcipnisie” jest strach i przemoc. Jedyną lekcją, z której wyciągnęliby oni, być może, naukę, byłoby spalenie dwóch czy trzech sklepików z pocztówkami, albo siedziby producenta pocztóweczek. Może, ale – i na tym polega szczęście tych panów – chrześcijanie tego nie robią. Czasem myślę, że szkoda. Ale tylko czasem.

Cały tekst. Facet jest moim idolem. Nie tylko tylko czasem chciałby palić ludziom sklepy. Jest też wielkim przeciwnikiem dokonywania aborcji na ofiarach gwałtu. I uważa, że kalendarzyk jest naturalną metodą antykoncepcji, natomiast prezerwatywa nie.

Panie Tomaszu, jakby Tu to napisać… o już wiem. Przecież:

baranek

Więc po co ten gniew? Nie lepiej tak razem… z barankiem…

Ps. Śledziu, dzięki. Za obrazek.

komentarze 3 to “Tomasz T., doktor filozofii”

  1. gavril kuriwciel jasia Says:

    wystrasyzles kurwa ludzi ,juz od parunastu postow nikt nie pisze w komentarzach. ic okurwa? jestes dumny z siebie?!

  2. obrazek przedni:D

  3. mrotchnypontchushzagwady Says:

    Niektórych aż straszy, taki przedni. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s