Archiwum dla Luty, 2009

myślę o tym nawet, gdy bluzkę rozpinam…

Posted in Uncategorized with tags , , on Luty 26, 2009 by Jaś Skoczowski

jesteśmy tylko tym, co sobie myślimy. jadłeś dziś tak jak jadłeś, wypróżniałeś się, tak jak wypróżniałeś, rozmawiałeś, chodziłeś, spałeś itd. bo masz w głowie taki, a nie inny zwierzyniec.

prosta historia

Posted in Uncategorized with tags , , , on Luty 14, 2009 by Jaś Skoczowski

jeśli pomyślimy coś i to się da w ogóle wyrazić, to da się wyrazić w zdaniu. zdanie to można obciążyć negacją lub nie. zgodnie z klasyczną logiką, możliwe jest tylko, że albo negacja jest prawdziwa, albo zdanie, które neguje. teraz to zdanie może być tylko prawdziwe, jeżeli inne zdania są prawdziwe. woda wrze zawsze w stu stopniach, jeżeli nigdy nie zawrzała w dziewięćdziesięciu sześciu i mówimy o stopniach celcjusza. czyli nie ma możliwości, żeby jakieś zdanie było niezależnie od innych prawdziwe.

w dobrym tonie jest w pewnych kręgach lubić się tylko z prawdziwymi zdaniami. jednocześnie tylko niektóre zdania mogą być prawdziwe. zresztą – nawet porzucając kwestię prawdy i fałszu, rzucam śmiałą hipotezę – ludzie będą zawsze szukali takich języków, w których można formułować niepoprawnie zdania, by potem je odrzucać. możliwość popełniania błędów, przynajmniej w mysleniu za pomocą tego czegoś, co nazywamy językiem jest cenna. a jeśli tak, to i bez fałszu i prawdy problem pozostanie. dalej będziemy jakąś słuszność (jaka by za nią etyka i bajeczka nie stała) przyznawali zdaniom, a jakieś dyskredytowali, z jednych zdań korzystali, drugie odkładali.

tylko, że tą słuszność możemy przyznawać albo uzasadniajać ją innymi zdaniami, albo całkowicie arbitralnie (czyli w zasadzie też zdaniem: bo tak :) ). czyli uzasadniać da się w taki sposób na ile pozwala nam nasza wyobraźnia. a jej granice wyznaczają zdania, którymi potrafimy się wytłumaczyć.

a jeśli tak, to żyjemy cały czas w klatkach ze słów i to one nadają kształt światu, nie na odwrót. i żeby sobie to wytłumaczyć, musimy wejść do następnej klatki. zapamiętajcie to, gdy kolejny pan zacznie wypluwać z siebie prawdy. może pojmiemy razem, jak radośnie jest przebywać z kimś, kto potrafi rozmawiać o słowach małych, błahych i mięciutkich, jak żółta kaczuszka?

post intelektualnie sponsoruje Quine głównie.

akolektywizm albo antykolektywizm? w spodniach, czy w sukience? łykać, czy wypluwać?

Posted in Uncategorized with tags , , on Luty 12, 2009 by Jaś Skoczowski

odrzucam coś takiego, jak dobro wspólne, myśląc o życiu ludzi z ludźmi. są tylko indywidualne interesy – to przydatne zdanie. dlaczego? bo wtedy widzę tylko dwie opcje – albo zdecydować się na realizowanie tylko niektórych interesów, albo wszystkich. obydwie opcje mają dla mnie wartość ze względu na swoja jasność – zawsze będziemy wiedzieli, czy osiągamy cel.

odpowiada mi to podejście, bo przy takich poglądach mogę albo nie szukać żadnej pomocy albo wymuszać, albo przekonywać ludzi, że ona się im opłaca, jest jakoś do pogodzenia z ich interesami. co może być piękniejszego, niż takie podejście, dla anarchisty, tak jak rozumiem słowo anarchista?

uważam się za anarchistę, wciąż…

Posted in Uncategorized on Luty 10, 2009 by Jaś Skoczowski

rozumiem przez to, że cenie sobie wysoko moją wolność i wolność wszystkich innych, którzy tylko mogą być wolni. przyznanie się do tego jest wstydliwą rzeczą. to jak rozumiem wolność, jedyny sposób, w jaki chce ja rozumieć, czyli jako swobodę robienia czegoś, co robić się chce, sprawia, że nie mogę odmówić sobie wewnętrznych konfliktów. bo sytuacje, w których mogę być albo ja wolny, albo inni, są wbrew temu, co ja nazywam anarchizmem, a co uważam za swój pogląd na życie z innymi. to samo dotyczy każdej sytuacji, gdy ktoś komuś odbiera wolność. stąd przyznaje się do stanu mojego umysłu z uśmiechem. może nie zażenowania, ale wyrozumiałości. to co myślę, myśli które kocham, są dziecinne. ale za piękne, by z nich zrezygnować. godzę się więc na niekonsekwencje, na które sam się skazuję – małe, malutkie, niewidzialne, mikroskopijne ustępstwa, które ukrywam przed sobą, jakbym mógł się za nie ukarać, gdyby wyszły na jaw. nie dam wszystkim wolności zawsze. inni nie dadzą. cała sprawa wydaje się być dosyć taka pusta w swojej treści, ja wiem. ale nie umiem nic innego poradzić. nie, nie nie umiem, nie chcę