Archiwum dla Czerwiec, 2008

o pedałach.

Posted in Uncategorized with tags , , , , on Czerwiec 27, 2008 by Jaś Skoczowski

jeśli bliźnie jednojajowe jest homoseksualistą, to jako chłopczyk ma szanse mniej więcej pół na pół, że jego brat też jest homoseksualistą. w przypadku dziewczynek szanse są mniejsze niż 1/2, nieznacznie. podobno. to tyle samo co przy rzucie monetą i mniej niż przy rzucie monetą.

pomimo tego Biedroń dalej będzie gadał o tym, że homoseksualiści „nie są sobie winni” (jakby wina przy preferencjach seksualnych była ważna. jest? no jeśli dla Ciebie jest, to możesz spierdalać, dla mnie nie, a to moje udzielne królestwo). a różne nietolerancyjne zjeby będą uważały to za dowód, że homoseksualizm trzeba leczyć, powołując się na te badania.

i chyba wiem dlaczego – Biedroń i np. pan Orzechowski M. nie potrafią odpierdolić się od człowieka. nie zostawić go, żeby ktoś zajebał, ale zwyczajnie pozostawić takim jakim jest, jeśli nie prosi o pomoc. jeden musi usprawiedliwiać pedałów, drugi – potępiać.

nikt tego nie czyta, ja wiem, ale chciałem ogłosić, że o ile nie robisz mi krzywdy, jesteś dokładnie taki, jaki chcę, byś był.

pocztówki sprzed lat, łzy, melancholia, chlip, cip. dup.

Posted in Uncategorized with tags , on Czerwiec 16, 2008 by Jaś Skoczowski

myśleli, myśleli i wymyśleli. całe szczęście i jak zwykle, zupełnie niegroźne dla prężnej gałęzi gospodarki krajowej. :) .

a ja, naiwny miś miałem szansę na posadę premiera, bo wtedy też nie wiedziałem, z czego jest marihuana.

ewrairwaignare

Posted in Uncategorized with tags , , on Czerwiec 11, 2008 by Jaś Skoczowski

jest jeszcze inny, niż poprzednio przedstawiony, pomysł na politykę, który mi się podoba. równie nie na temat. marzy mi się, by ludzie żyli zgodnie z dobrowolnie przyjętymi na siebie zobowiązaniami, dotyczącymi czegokolwiek. bez żadnej przemocy, bez wymuszania tego, co się obiecało. pierdolona hipisowska sielanka.

jasne, wiem, że ludzie jak na razie nie radzili sobie bez przemocy fizycznej. nie twierdzę, że w ogóle da się bez niej działać zawsze. wiem, że potrafię dać w mordę. tylko, że każde załatwienie sprawy między dwojgiem ludzi, w którym o przemocy nie może być mowy ani z jednej, ani z drugiej strony, jest bardzo cenne dla mnie, cenniejsze niż wiele innych spraw. jest piękne. i ludzie, którzy nie potrafią przyjąć takiej perspektywy prawie na pewno kiedyś nie dogadają się ze mną w sprawie polityki. bo ja nie traktuje braku przemocy instrumentalnie. jeśli ktoś nigdy nie użyje wobec mnie przemocy, to daje mi maksimum wolności, jakie może mi dać, moim zdaniem. wszystkie inne bariery są we mnie. a ja wolność sobie cenie. i z przyjemnością dałbym mu to samo.

i to jest kolejny powód, dla którego anarchistą do końca nie jestem. oni nie tylko nie są pacyfistami, tak samo, jak ja nie jestem, zresztą. przynajmniej nie jestem konsekwentny w pacyfizmie swoim. ale większość z nich pacyfizmem gardzi.

Newspeak podał o nastce z dzieckiem

Posted in Uncategorized with tags , , , on Czerwiec 10, 2008 by Jaś Skoczowski

to. jako, że niechętnie wierzę w spiski czuję się trochę mniejszym idiotą. ale tylko trochę.

Wybiórcza mnie nie zawiodła.

Posted in Uncategorized with tags , on Czerwiec 9, 2008 by Jaś Skoczowski

no. ci ludzie nie potrafią powiedzieć czegoś i nie przekręcić w dwie strony albo zmanipulować. przepraszam. reszta uwag taka sama – liczy się życie człowieka nie potrafiącego bez drugiego żyć, pozbawionego takiego czucia jak ja czy Wy – dla katolików. niektórych.

po zastanowieniu się…

Posted in Uncategorized with tags , , , on Czerwiec 8, 2008 by Jaś Skoczowski

nie wiem, czy historia dziewczynki wygląda na prawdziwą. dokładnie, to po tym, jak niejaka Peggy Blue na stronach Centrum Informacji Anarchistycznej wytknęła artykulikowi pewne „błędy techniczne” (co jest chyba normą wśród polskich dziennikarzyn, zwłaszcza z „Wybiórczej”).

i mało to zmienia – pod artykułem stado katolików uznało, że zgwałcona matka nie może zabić dziecka z gwałtu, gdy nosi je w sobie. o ile trudno mi uwierzyć w to, że gdy kobieta dobrowolnie idzie do łóżka, to jak się jej potem każe urodzić, to redukuje w się ją do poziomu inkubatora (w końcu podjęła decyzje, głupią, ale jednak), to w tym wypadku powiedzieć czy napisać coś takiego jest całkiem akuratnie. i wzbudza dlatego taka postawa moje obrzydzenie. rozumiem jako tako sentyment do płodów – to żywe stworzenia, bardzo podobne do mnie. okrucieństwo wobec kotów mnie brzydzi, tym bardziej zabijanie niewinnych dzieci ludzkich – dalej akceptuje ich zabijanie, bo zasiedlają czyjeś ciało, ale ta akceptacja ma trochę inny odcień. jednak gdy czyjeś przekonania o tym jak powinno być prowadzą do zgody na cierpienia stworzonek do których też czuję sentyment (np. zgwałconych matek), nawet wyimaginowanych a jakimś stopniu, to pozostaje mi gardzić nosicielami takiej postawy.

noikurwaaaaaaa…

Posted in Uncategorized with tags , on Czerwiec 7, 2008 by Jaś Skoczowski

miało być o tym, dlaczego jest tak ważna dobrowolność, dla mnie i dla was, wyimaginowana publiczności. i nic z tego.

robię co chcę, a wy się męczcie. nie jestem waszym tatusiem, by mówić wam co jest ważne. ani proboszczem, by by wam miętolić fujary i masakrować pipki. dlatego oddalę się milczeniu i pierdzeniu.