wiersz: wilk i owca

Posted in Uncategorized on Luty 24, 2017 by Jaś Skoczowski

Człowiek ma w sobie owce i wilka
I wilk musi zwyciężyć!

Zaciśnij wieć zęby i nie przejmuj się, że boli
Przegryź, odgryź, wyszarp, połknij

Człowiek ma w sobie wilka i owce
I wilk musi zwyciężyć!
Ale nie może zabić owcy

Bo gdy już przejdziesz siedem gór i rzek
I ciemne lasy pełne potworów
I miasta pełne szaleńców
Natrafisz na mur zbyt wysoki, by widzieć coś za nim
A za nim jest piękne błękitne niebo i zielona trawa
Pola, sady, miód, wino itede
I spokój, spokój, spokój którego nigdy jeszcze nie miałeś
Tata i Mama też tam są, wciąż nieśmiertelni, nieomylni, dobrzy
Wszechmogący
Możesz się w nich wtulić…
Zasnąć…

Gdy będziesz się wspinał, będzie Cię wszystko bolało tak bardzo, że sam zaczniesz siebie boleć
I będziesz słaby
I będziesz się ześlizgiwał
I nie będziesz już chciał się dalej wspinać
I nie będziesz umiał już się na niczym skupić ze zmęczenia, będziesz konał

A tak czy siak spadniesz. Właśnie, tak, spadasz i bęc!

Teraz już wiesz, po co i co musiałeś gryźć?
Ale, ale czy wiesz, czemu dalej musiałeś żyć?
I co najważniejsze: czy ma to jakiekolwiek znaczenie, gdy lecisz w dół?

Bulina 24.2.2017

wiersz: jeszcze raz wieczny powrót Fryderyku!

Posted in Uncategorized on Listopad 28, 2016 by Jaś Skoczowski

jest przepaść między powiedzeniem światu tak
a wytłumaczeniem, co to znaczy
nie godzę się na niezliczoną ilość zdarzeń co dzień
ale mówię im tak
i to jeszcze bardziej boli
a ja wciąż taktaktaktak
chyba, że już nie
wtedy już mówię tak do nie

bez tego tak nie mógłbym powiedzieć “ja” prawdziwie
bez tej prawdy mnie po prostu nie ma
jeśli nie przyjmuje świata takim, jaki jest, to sprzeciwiam się też sobie jako jego części
jeśli przyjmuję siebie, to akceptuje też bunt, ten najprostszy
który każe mi się ruszyć i już przez to coś w świecie zmienić, na przekór temu jaki jest
sprzeciwiając się światu zaprzeczam więc, że w ogóle jestem, gdyby to mój sprzeciw był słuszny
lub przynajmniej stwierdzam, że sam nie powinienm być też
ale godząc się na świat godzę się na to, by świat zmienić, w tym siebie, a jedno ziarno więcej w świecie to już nie ten świat
ziarno w bucie
ziarno w oku
ziarna za majtkami

wyzwolenie przychodzi, mikrowyzwolenie uszytę na moją miarę
gdy tak i nie zlewa się kompletnie
kończy się milczeniem
wtedy dowolny kawałek świata, np. duży palec u nogi
wyjawia mi Tajemnicę
a ja wtedy stawiam moje żetony na ironię
lub pełną powagę
wiedząc, że wynik będzie dokładnie taki sam jak zawsze już na zawsze

w takiej chwili najchętniej dziękowałbym
właśnie wtedy, gdy nie ma sensu, bo chyba sobie musiałbym dziękować
(przecież niczego sobie nie można dać)
ważne jest, że to ja przełknąłem świat, a przedtem dobrze pogryzłem
i że absolutnie nie powinienem liczyć na to, że będę za to chwalony
nie mogę przecież nawet być zrozumiany
zadbałem o to, mieszając tak z nie

brak nagrody nie jest przypadkiem
brak nagrody jest tu istotą
przecieżprzecieżprzecieżprzecież
musimy być sami by w ogóle być
przecieżprzecieżprzecieżprzecież
i musi nas boleć to, czego nie mamy, czyli dusza
przecieżprzecieżprzecieżprzecież
sami musimy sobie ten ból zadać
przecieżprzecieżprzecieżprzecież
i sami sobie powiedzieć, że go nie ma
przecież

28.11.2016 Bulina

wiersze: arche i anarche

Posted in Uncategorized on Październik 4, 2016 by Jaś Skoczowski

arche

we wszystkim jest porządek
i wcale nie ukryty
nie musisz się schylać lub zaglądać za
nie musisz odsłaniać
wystarczy otworzyć oczy
wystarczy nie zaciskać kurczowo powiek

oznacza to głównie, że czy jest tak siak
porządek zawsze jest
i nawet twój błąd polegający na tym, że go nie widzisz
mieści się w nim

Bulina 7.9.2016

anarche

bezład jest jak cień porządku
i gdyby nie było ładu
byłby tylko jego cień

chaos to największe tło
jest warunkiem wszystkiego innego
i domem dla wszystkiego
co innego pomieściłoby wszystko?

nic nie rozumieć i nie wiedzieć nic
kroczyć bez wahania
w przepaść
tańcząc

Bulina 19.9.2016

“To be stronger than life itself, to say no to setting sun, to breathe life into life, as if tomorow would never come.”

Posted in Uncategorized on Sierpień 29, 2016 by Jaś Skoczowski

Tytuł zaczerpnięty z Black Book Volume II – Extreme Twisted Man autorstwa Dr. Christophera Hyatta, utwór zainspirowany przez niego i Dewianta

jeśli jesteś mi bliski, jeśli jesteś bliska,
a jesteście, jesteście
raj, piekło i niebo – żadne z nich nie jest waszym domem
w każdym już byliście, prawie na pewno
bo od urodzin swoich kręcicie się w kółko
a domu nigdy nie było
była zawsze tęsknota
bez niej umarlibyście
i bez życia wypełnialibyście czas
między jednym, a drugim snem

nienawidzicie granic,
dlatego wiem, że to wam się nie spodoba
ale nie wolno wam uciekać
przed bólem, śmiercią i brakiem, które są samym życiem
przed radością i pulsem, i oddechem, które są samym życiem
tak, obawiam się, że są tym samym
i że nie mamy niczego innego
i tak, nie wiele mamy o nich pojęcia

dobra, koniec z wskazywaniem wam co robić!
czas na pytania
co niby ma być poza naszym kieratem?
a co jeśli nie ma nic?
jak wiele niczego możesz znieść?
a co jeśli tam, gdzie wydaje się, że masz siebie
jest tylko nic?
nie, nie, nie licz na żadne odpowiedzi

dobra, a teraz przerywnik na bezmyślnośc lepszy od reklam
są takie chwile i nazywam je pięknymi
też je znasz?
te momenty, gdy po prostu jest dobrze, więc pieknie, więc słusznie
łatwe i proste momenty ulgi, łagodności, radości, czego tam
dziękujcie za nie
możecie nawet się modlić dziękczynnie i uwierzyć, choćby w Boga
ale bądźcie bardzo ostrożni

cała ta słodycz rozleniwia i czynni Cię nieprzytomnym
jak każdy chcesz po prostu, by było miło
ale kiedy tracisz przytomność, to Cię nie ma po prostu
miło więc też nie może być, najwyżej Ci się zdaje

lepiej już czasem bać się
nawet nie czegoś, tylko po prostu
zresztą wierz mi, on ciągle jest
przykryty i wygłuszony
lęk

a jeśli przy tym poczujesz się
zdezorientowany, zagubiony
zdezorientowana, zagubiona
to dobrze, to cudownie, to przepięknie
jeśli wtedy zatańczysz

Bulina 28.8.2016

wiersz: milczenie

Posted in Uncategorized on Maj 7, 2016 by Jaś Skoczowski

Korzybskiemu

chwile ciszy są bardzo ważne nawet, gdy chodzi o tak zwany “język”
bez ciszy nasza mowa i pisanie traci sens, spróbujcie, jak nie wierzycie

za słowami coś stoi
to mało popularna dziś myśl, ale tak jest
nie proszę was o wiarę, po prostu
najedzcie się rozmową o jedzeniu, jeśli jest inaczej

to-on-ona za słowami jest celem dla człowieka
nawet gdy on\a mówi czy pisze o słowach
to wtedy one milczą
i tak, zawsze on\a musi o czymś
pisać i mówić, i ciągle oddalać się w ten sposób
przybliżając jednocześnie na tyle, na ile tylko może

chyba, że bełkocze lub milczy
i tu chcę przywołać waszą uwagę
gdy milczysz lub bełkoczesz jesteś wolny
wyzwolony jesteś z “języka”

“i co z tego” spytasz?
przywołam tu mało popularne dziś słowo “prawda”
otóż, możesz zaznajomić się z panią “prawdą”, jeśli jesteś w stanie wiedzieć jakie jest to, o czym chcesz wiedzieć, jakie to jest
i nigdy nie wiesz, czy jesteś w stanie
po prostu wiesz lub nie jakie jest
i ta wiedza nie jest kwestią tylko twojego uznania

tym bardziej nigdy nie jest to tylko sprawą tego, że sobie powiesz lub napiszesz
że jesteś zdolny do poznania tego, co chcesz poznać
proszę Cię, nie oszukuj się w ten sposób
to naprawdę niesmaczne udawać, że się służy prawdzie, gdy się kłamie
to tylko wygodne i nic więcej

a wszystko to dlatego, (że) (ja)k już napisałem
że/za słowami coś stoi, a to znaczy że
słowa nie są tym, o czym są

bez milczenia bardzo trudno to uchwycić

tyle słów, żadnej tajemnicy, wszystko jasne.

Bulina 21.4.2016

wiersz: cały jestem z lęku

Posted in Uncategorized on Marzec 4, 2016 by Jaś Skoczowski

cały jestem z lęku
składam się z niezliczonych kawałków, które wrzeszczą z przerażenia
i mają racje
wkrótce umrą
a ich sztafeta też się skończy
cały jestem z lęku

z tym nie da się nic zrobić
znaczy się, nie, czekaj, wróć
się da
są słowa, które koją
gesty
przedmioty
miejsca
ludzie
a powtarzanie koi najbardziej
otępia

jest też miłość
na nią stać tylko tych, którzy zbierali wrzask wystarczająco długo
by stał się tłem, które jednak jest dalej żywe i nie zasypia
tłem? jakim tłem? jest powietrzem wtedy, jest krwią, jest kością, jest myślą, czuciem, i uczuciem, i wszystkim.
a miłość jest obłędem, na który nam pozwalają
tylko dlatego, że nie mogą jeszcze z nim nic zrobić
a oni rzecz jasna to my

miłość to inaczej mówiąc zdolność o zrobienia jednego kroku w stronę, która jest tą najbardziej niewłaściwą

wkrótce, choćby jutro albo za tysiąc lat
nie będzie nic
cały jestem z lęku
cały jestem z lęku
cały jestem z lęku

93/93

Bulina 4.3.2016

wiersz: Dusza i Wola

Posted in Uncategorized on Luty 27, 2016 by Jaś Skoczowski

fajnie jest mieć duszę
taką swoją
i kazać jej robić, co się chce, by się robiło
kazać robić duszy co się chce, by robiła
ale zdanie!

 

wola jest jak twarde coś
a dusza to oblepia
i ścieka z tego, kapiąc

 

dusza pozwala się ślizgać po świecie
z tą lekkością, która odbiera
rozum-uczucia-wrażenia-podrażnienia
gdyby nie to, że możesz przewrócic się ślizgajać się na duszy
straciłbyś (lub straciłabyś) całkiem wolę!

 

wola wcale nie jest prosta, tak, tak, panie Nietzsche!
jest twarda, bo jest gęsta
gęstsza od duszy
Gęsta, bo ma tak wiele części, a każda z nich mówi drugiej “nie!”
dusza to ta słodka maź, łykasz ją, ślizgając się
i zapominasz
uważaj!

 

czy dusza klei wolę? czy wola nie jest tylko śmiesznym kolażem sklejonym na prędce przez duszę?

 

ja chcę x
“Ja” i “chcę”, dwa śmieszne słowa w zdaniu
śmiej się! drżyj się ze śmiechu
pamiętaj!
pamiętaj, że te drgawki
to tak naprawdę strach
i śmiej się, właśnie tak!

 

rodzisz się i zazwyczaj płaczesz (tak, robiłeś to, lub robiłaś, już kilka razy), przerażony lub przerażona
i będziesz płakał jeszcze wiele razy. Lub płakała.
i kulił się, przyjmował pozycję płodu. Itd.
śmiech jest ciągiem dalszym tego
a przestaniesz się śmiać i kulić, jak umrzesz
i wszystko zacznie się od nowa

 

Bulina 26.2.2016