Archiwum dla polityka

O ja kurwde

Posted in Uncategorized tagi , , , , , on listopad 3, 2009 by Jaś Skoczowski

Chyba “mój indywidualizm” (no tak, cudzysłów sugeruje nazwę, bo jeśli to nie tylko nazwa, to czemu mój i czemu indywidualizm?) ma jednak polityczną treść, a ostatnio tak nie myślałem.

Otóż, uwaga – lubię być swój. Nie lubię sytuacji, które sprawiałyby, że czułbym się nieswojo. Bo wtedy i tylko wtedy byłbym nieswój. I lubię, gdy inni czują się swojo, czy swojsko, czy jakoś właśnie tak. I lubię z nimi żyć w pokoju. A czasem pójść do łóżka.

Isn’t that just simply fucking awesome?

O życiu ludzi z ludźmi (polityce) uwag kilka marginalnych

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , , on wrzesień 14, 2009 by Jaś Skoczowski

Pomysł na to, jak ludzie mieliby żyć ze sobą, jest dla mnie bezsensowny, dopóki nie znam tych ludzi i siebie. Albo bliski bezsensu, bełkotu, czegoś czego próba zrozumienia przynosi tylko niezadowolenie i trawi czas. No chyba, że dla zabawy samego poznawania się to poznaje (patrz – anarchizm).

Każdy ma swoją historyjkę, czasem całkiem nieinteresującą dla kogoś innego, ale ma. I to ta historyjka określa jego preferencję. Bez określonej preferencji nie wiemy, czego się spodziewać. I nie mówię o deklarowanej preferencji, tylko tej, która wpływa na działania, także deklaracje.

Do uprawiania sensownej i przez to przydatnej, a przez to wartościowej, polityki potrzebne jest więc, by znać sposoby odgadywania tego, co zrobią inni. W tym nie pomaga wiedza o tym, co słuszne i dobre, bo to zazwyczaj nie pozwala przewidzieć przyszłości. I żart na dobranoc – z mojego skromnego doświadczenia wynika, że jednak to właśnie w oparciu o wiedzę o tym, co dobre i słuszne, buduje się głównie wizję życia ludzi z ludźmi.

no co Ty gadasz stary i gdzie wsadzasz łapy?

Posted in Uncategorized tagi , , , , on grudzień 10, 2008 by Jaś Skoczowski

z perspektywy, z której chciałbym, byście myśleli, wszystkie zewnętrzne informacje o relacjach międzyludzkich (pochodzące ze źródeł innych niż uczestnicy tych relacji) są mniej użyteczne w rozumieniu i odczuwaniu tych relacji, niż te, które są dane uczestnikom tych relacji.

nie bardzo da się o tym pisać czy mówić (bo po co? co ktoś inny wam może powiedzieć o was w relacji do innych? nie o waszych ciałach, czy duszach, ale o was?). ale możecie sobie pomyśleć i pomilczeć. zrozumieć, co to znaczy, gdy ja wybieram, z takiej perspektywy, coś dla siebie i innych. albo gdy Wy wybieracie.

i powiedzcie mi po tym, jak bardzo trzeba siebie zdławić, by patrzeć na sprawy między ludźmi inaczej? a jeśli tak, zapamiętajcie to wrażenie, gdy ktoś znów będzie wam wtykał jakieś obowiązki do głowy, jakieś konieczności i jakieś oczywistości. albo gdy wam przyjdzie na to ochota.

nie wiem, czy wtedy zaczniecie robić to, czego ja chce, byście robili, ale zawsze warto spróbować.

o państwie

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , on kwiecień 24, 2008 by Jaś Skoczowski

jak dla mnie słowo państwo jest zbędne. chyba, że używamy tego słowa jako nazwy zorganizowanej grupy ludzi, która posiada monopol przemocy, czy jednego człowieka, wyposażonego w monopol przemocy, na jakimś terytorium. tyle, że wtedy dwuosobowym państwem jest np. tata i mama. często też równie postulowanym, a nie faktycznym, co monopol państwa.

no i teraz łatwo powiedzieć, czego chcę od innych ludzi – żeby nie wchodzili mi w drogę. w zamian postaram się zaoferować to samo. szczegóły można dogadać. ja np. myślę, że zmniejszenie terenów, które zajmują monopole przemocy i pozbawienie ich wyraźnych środków byłoby korzystne. zapewne najlepsze byłoby zniesienie monopolów przemocy, ale seryjni mordercy mogą się nie bardzo z tym zgrać, a to zrujnuje nasz obrazek.

przy czym, to jest propozycja, nie norma. jeśli ją ktoś odrzuca, to ona jest odrzucona, a nie on jest zły. tylko, że jeśli ktoś ma gdzieś mnie, to ja jego też. on robi co chce i ja robię to samo.

nazywam to rozwiązywaniem problemów, bez ruszenia ich z miejsca. :0)

mały dodatek do uwag o polityce.

Posted in Uncategorized tagi , on marzec 1, 2008 by Jaś Skoczowski

brzydzę się fizyczną przemocą wobec tych, którzy przemocy nie stosują. brzydzę się takim mówieniem o ludziach, które jest tylko po to, by oni czuli się źle, zazwyczaj. dostałem w życiu kilka razy wpierdól (co najmniej raz dość solidny, choć w sumie dla zdrowia niegroźny) i śmiano się ze mnie kilka razy. tak, jestem słaby w jakimś sensie i właśnie ze względu na to się brzydzę. nie jestem też konsekwentny, przecież aborcja może być rozumiana jako akt przemocy.

amen.

skoro już się zwierzyłem…

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , on luty 25, 2008 by Jaś Skoczowski

to jazda dalej. przerażają mnie ludzie zamieszani w zarządzenie nami, ci od sejmu, rządu czy administracji. z różnych powodów cholernie im zależy, by wydawać czasopisma, w których pisze, co nam wolno, a czego nie. następna szklanka wina?

w stadzie

Posted in Uncategorized tagi , , on luty 23, 2008 by Jaś Skoczowski

napisałem koledze, że jedyna polityka jaka mi odpowiada to wspólne patrzenie się na płynącą rzekę. ludzie gapili by się milcząco na powolną masę wody. każdy mógłby pójść kiedy tylko chce. pewnie rozeszliby się, jak tylko zrobiłoby się zimno.

kolega napisał, że to nie polityka. miał rację. polityka nie jest sposobem rozwiązywania problemów, tylko problemem. ludzie zajmują się innymi, a nie sobą. zajmują się w tym sensie, że chcą innych ludzi regulować. robi to złodziej i robi to policjant. nie w takim sensie, że zawsze ich celem jest regulacja. wystarczy, że inni muszą, a nie chcą, coś robić przez nich.

dlatego jedyna moja chęć w sprawach politycznych to ta, by polityki było mało. mało zasad. i o małym zasięgu. dalsza treść nie jest ważna.

pierwszy raz tu piszę…

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , on luty 23, 2008 by Jaś Skoczowski

witam się z wami serdecznie. kiedyś już starałem się pisać bloga. no i mi przeszło. tamten był z założenia polityczny i kiedy moje polityczne wpisy zaczęły mi się wydawać durne, przestałem pisać. no i poza tym, nie umiałem utrzymać dyscypliny pisania tylko o polityce. teraz będę pisał bardziej swobodnie. to chyba jakaś forma terapii, bo w mojej głowie się kotłuje czasem.

będę pewnie pisał dobrze o takich przedmiotach jak: narkotyki, seks, pornografia, dewiacje od niektórych norm, prawo do posiadania broni, aborcja, wolność słowa, niekonsekwentny pacyfizm, umiar w ambicjach. mogę pisać źle o: kościele katolickim, pewnych odmianach teizmu, absolutystycznej etyce, szczegółowej regulacji życia poprzez różne normy (w tym prawo, nawet zwłaszcza), promowaniu wstydu w kwestiach seksu i umniejszaniu wagi przyjemności seksualnej lub zohydzaniu jej.

na razie będę pisał bez dużych liter, zachowam tylko interpunkcję.