Artykuł. Nom, chyba fajny, jeszcze czytam, podoba mnie się. Reakcja pani na artykuł o niej. A tu macie WTF z tego wpisu z blogu WO:
“No i zgoda, tylko dla Pani Ewy, albo Pana Kazia z Tych(ów?) nie ma to większego znaczenia, czy skrzywdzi ją GW w imię szczytnych ideałów, czy Tygodnik Górnośląski w imię taniej sensacji. “
Zgoda. Ale tu nie chodzi tylko o panią Ewę i pana Kazia.
No to jeden – jedyny raz doznajcie z mojej strony taniego moralizmu: pierdól się szefie, ale najpierw mnie wytłumacz, dlaczego niby nie miałoby chodzić o panią Ewę? A najgorsze, że ja seryjnie lubię Orlińskiego. Znów czuję się jak dziewica w burdelu, co tam polazła, bo jej się firanki w oknach podobały.
EDIT: Co do jasności, ja się tu nie wymaNdrzam. Ja nie twierdzę, że ktoś tu coś złego zrobił. Ja po prostu wyrażam tępy sprzeciw. Może mi przejdzie.
EDIT: Owszem, u Orlińskiego jest mowa o tandeciarskim moralizmie. Nie tanim.
EDIT: A dzięki grzeczności Barta mam jeszcze to. Chciałem zauważyć, że wynika z tego, że JHB sobie się pobawił Ewą, a za to panowie z Tysola się pobawili swoimi czytelnikami kiedyś. Dziennikarstwo to fajny zawód. You can mindfuck all those nice people and say that You’re just doing it for the truth.