Archiwum dla etyka

Miałem kupić coś i tak se myśle przed ladą prosze Pani, a kolejka stoi kurwa…

Posted in Uncategorized tagi , , , on listopad 14, 2009 by Jaś Skoczowski

Jaka może być ukryta motywacja stojąca za chęcią robienia tego co dobre, słuszne itd.? Dlaczego robić to co słuszne, w oderwaniu od tego, że ktoś może mi dać w łeb za inne zachowanie? To jest podobno stare pytanie, nie mogę tego potwierdzić, przecież ja się raczej nie znam, podkreślam tylko, że ja go nie wymyśliłem, więc innych chyba tez wierciło gdzieś w kiszce.

Nie chodzi mi o to, skąd mogę wiedzieć, że coś jest dobre lub złe. Tu mam pogląd taki, że wyjaśnień jest mnóstwo, od najprostszego realizmu bezpośredniego zaczynając – że mamy wgląd w charakterystykę normatywną danej sytuacji i tyle. To wyjaśnienie zresztą bardzo mi się podoba właśnie ze względu na prostotę. Ja się pytam, czemu ma mnie obchodzić słuszność? Wiem, że pewnie pytam się raz kolejny, czemu, no ale czemu?

O życiu ludzi z ludźmi (polityce) uwag kilka marginalnych

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , , on wrzesień 14, 2009 by Jaś Skoczowski

Pomysł na to, jak ludzie mieliby żyć ze sobą, jest dla mnie bezsensowny, dopóki nie znam tych ludzi i siebie. Albo bliski bezsensu, bełkotu, czegoś czego próba zrozumienia przynosi tylko niezadowolenie i trawi czas. No chyba, że dla zabawy samego poznawania się to poznaje (patrz – anarchizm).

Każdy ma swoją historyjkę, czasem całkiem nieinteresującą dla kogoś innego, ale ma. I to ta historyjka określa jego preferencję. Bez określonej preferencji nie wiemy, czego się spodziewać. I nie mówię o deklarowanej preferencji, tylko tej, która wpływa na działania, także deklaracje.

Do uprawiania sensownej i przez to przydatnej, a przez to wartościowej, polityki potrzebne jest więc, by znać sposoby odgadywania tego, co zrobią inni. W tym nie pomaga wiedza o tym, co słuszne i dobre, bo to zazwyczaj nie pozwala przewidzieć przyszłości. I żart na dobranoc – z mojego skromnego doświadczenia wynika, że jednak to właśnie w oparciu o wiedzę o tym, co dobre i słuszne, buduje się głównie wizję życia ludzi z ludźmi.

amoralizm w działaniu

Posted in Uncategorized tagi , , , , on kwiecień 12, 2008 by Jaś Skoczowski

tak, jak wygląda tytuł, tak właśnie nazywam mój pogląd na normy. nie rozstrzygam ostatecznie, czy mogą być fałszywe lub prawdziwe, czy nie – obydwa poglądy wydają mi się czasem atrakcyjne, a czasem nie. natomiast wiem jedno – siebie potrafię opisać bez norm. wystarczą mi do opisu samego siebie takie środki jak: chcę x, nie chcę x, nie potrafię zrobić nic innego niż x (a może nawet lepiej i przyjemniej powiedzieć po prostu robię x). no i do tego dochodzą zwykłe opisy innych, niż wymienione, myśli, uczuć i ruchów. oczywiście czasy w czasownikach można zmienić. no i można stosować synonimy.

bardzo mi się podoba ten język. dlatego wybieram go do opisu siebie. to właśnie jest mój pogląd, który nazywam amoralizmem w działaniu. po prostu wybieram brak norm w opisie siebie :).

najważniejsze prawo etyczne

Posted in Uncategorized tagi , , on marzec 30, 2008 by Jaś Skoczowski

rób to, czego niektórzy ludzie czasem chcą, żebyś robił.

to nie jest ironia. nie uważam, by istniała jakaś lepsza etyka niż ta. po prostu należy komuś się oddać w niewolę i się z tym pogodzić – to rozwiązuje możliwy konflikt. trzeba tylko zapomnieć o tym, że czegoś my chcemy i pozwolić innym chcieć za nas. no i najlepiej wybrać sobie dobrych dla nas panów. przynajmniej dopóki wszyscy nie staną się antymoralni zupełnie. i to w takim sensie antymoralni, że nie będą upierali się nawet przy tych zasadach, które im odpowiadają.

jasne, że można po prostu wybierać tylko taką etykę, na którą zupełnie się zgadzamy. i wtedy trudno mówić o niewolnictwie. tylko kto może całkiem pozwolić sobie na taki luksus? ja nie. znajduję więc radość w oddawaniu się niektórym czasami i nie potrzebuję już żadnych rzadkich zbytków.

konsekwencjalizm

Posted in Uncategorized tagi , , on marzec 22, 2008 by Jaś Skoczowski

jako argument przeciwko konsekwencjalizmowi podaje się to, że nie znamy wszystkich konsekwencji naszych czynów.

zgadzam się, dodam nawet więcej – nie znamy często konsekwencji wielu innych faktów. a nawet zasad współwystępowania w czasie. człowiek, który buduje most, bo uznał, że mosty są dobre, niezależnie od konsekwencji ich budowania, dalej nie wie, czy zbuduje most na pewno – nie wie przecież, czy na pewno mu się uda.

jednak ludziom udaje się stawianie mostów, bo udaje się przewidywać konsekwencje niektórych zdarzeń. czemu nie mieliby skutecznie wybierać w ten sposób norm? jasne, możemy się pomylić. ale mnie się wydaje, że przydatną wiedzę trzeba zdobywać, narażając się, na popełnianie błędów.