Kurwa, jaka mi durna nazwa do głowy wpadła. No ale inna nie wpadła, ta, no to dalej idziemy. Wy, Drodzy Czytelnicy z Długim Stażem (Drodzy Kurwa W Większości Milczący Kurwa Czytelnicy Kurwa Z Długim Stażem? Kurwakurwakurwakurwakurwa), zapewne już to znacie, bo sami żeście to wyczytali, ale ja nigdy tego nie nazwałem, to teraz nazwałem, wiem, że ciulowo, ale nazwałem. No więc – egoizm logiczny to pogląd, zgodnie z którym pewne określone myślenie o jednostce sprawia, że dowolne umotywowane działanie jest umotywowane egoistyczne. Bo o ile jednostka chce działać, to chce. Nie ma możliwości, żeby nie chciała i chciała zarazem. A jeśli chce, to nie ma mowy o poświęceniu i samozaparciu. Bo chocby chciała bardzo robić tego, czego nie chce robić, to hehe no fucking way.
Nazywam to egoizmem logicznym, bo to nie jest żaden opis domniemywanych przeżyć niczyich, tylko – opis tego, jakie w ogóle opisy można badać ze względu na ich prawdziwość czy fałszywośc, czy każdą inna wartość logiczną. Po prostu przy wymienionych założeniach altruizm rozumiany jako samopoświęcenie nie mieści się w schemacie myślenia o działaniu jednostki.