Archiwum dla egoizm

“Egoizm logiczny”

Posted in Uncategorized tagi , on listopad 15, 2009 by Jaś Skoczowski

Kurwa, jaka mi durna nazwa do głowy wpadła. No ale inna nie wpadła, ta, no to dalej idziemy. Wy, Drodzy Czytelnicy z Długim Stażem (Drodzy Kurwa W Większości Milczący Kurwa Czytelnicy Kurwa Z Długim Stażem? Kurwakurwakurwakurwakurwa), zapewne już to znacie, bo sami żeście to wyczytali, ale ja nigdy tego nie nazwałem, to teraz nazwałem, wiem, że ciulowo, ale nazwałem. No więc – egoizm logiczny to pogląd, zgodnie z którym pewne określone myślenie o jednostce sprawia, że dowolne umotywowane działanie jest umotywowane egoistyczne. Bo o ile jednostka chce działać, to chce. Nie ma możliwości, żeby nie chciała i chciała zarazem. A jeśli chce, to nie ma mowy o poświęceniu i samozaparciu. Bo chocby chciała bardzo robić tego, czego nie chce robić, to hehe no fucking way.

Nazywam to egoizmem logicznym, bo to nie jest żaden opis domniemywanych przeżyć niczyich, tylko – opis tego, jakie w ogóle opisy można badać ze względu na ich prawdziwość czy fałszywośc, czy każdą inna wartość logiczną. Po prostu przy wymienionych założeniach altruizm rozumiany jako samopoświęcenie nie mieści się w schemacie myślenia o działaniu jednostki.

Kompletnie nie wiem, po co jest ta rubryczka…

Posted in Uncategorized tagi , , , on sierpień 10, 2009 by Jaś Skoczowski

Moje preferencje całkowicie wystarczają mi, jeśli chcę sobie odpowiedzieć na pytanie, jak żyć. Stąd wszystkie kodeksy zasad są o tyle zabawne, o ile same w sobie mają to coś albo w jakiś sposób pozwalają mnie robić, co mnie się żywnie podoba. A jeśli tak, to “moja polityka” składa się ze mnie i tego, jak wywieść szambo i śmieci.

Wśród myślicieli, którzy ustalali lub ustalają sobie jakieś wizje tego, co jest ładne/dobre/słuszne w życiu ludzi z ludźmi, wciąż brakuje mi śladów tej świadomości, zgodnie z którą, jeśli ja mam coś przyklepać, to mnie się to musi podobać. A więc, jeśli ktoś chce zrobić coś, co mi pasuje, to mnie musi znać, a przecież to oczywiste, że w większości przypadków mnie nie zna, w mikroskopijnym marginesie – zna tak sobie, a tylko, może, moje kochanki i Adzik wiedzą, co naprawdę lubię.

Workerism

Posted in Uncategorized tagi , , , , on maj 18, 2009 by Jaś Skoczowski

Wydaje mi się, że nie jestem zwolennikiem tegoż. Nie uważam, że ludziom należącym do klasy pracowników najemnych przysługuje specjalna rola i że to ich interesy ważniejsze od interesów kogokolwiek innego. Moim marzeniem jest, żeby równoważyć interesy wszystkich. Z drugiej strony, gdy czytam, że to autonomiści w najwyższym stopniu i anarchiści niektórzy (tak twierdzi ciocia wiki!) byli workerystami – wierzyli w to, że sami przedstawiciele klasy robotniczej potrafią się wyswobodzić z relacji kapitalistycznych, bez korzystania z oficjalnych środków politycznych, takich jak polityka partyjna. Propagują raczej akcje bezpośrednie – strajki, masowe okradanie supermarketów, wzniecają zamieszki, stosują bojkot. Byli tez zamieszani w terroryzm – ale czy należy to uznać za jakąś cechę wyróżniającą, to można się zastanowić.

I to mnie właśnie strasznie bawi – sam pomysł, który ich do tego skłania dla mnie jest debilny – workeryzm jest dla mnie wybitnie debilny. Praktyka – genialna. Ci ludzie nie starają się ani przejąć rozległych struktur władzy, ani takich nie tworzą. Chcą realizować swoje interesy w sposób zdecentralizowany – to jest wolnościowy egoizm, plain & simple. Mogę mieć uwagi co do stosowania przemocy. Chciałbym też, by tacy radykalni workeryści np. nie palili ludziom samochodów, jeśli ci ludzie jeżdżą nimi do pracy i zawożą dzieci do szkoły – czyli liczyli się z interesami innych, o ile Ci nie wchodzą im w drogę bardzo znacznie (uroczy zwrot, nie?). Ale reszta jest kompletnie bez zarzutu.

To chyba dobrze, że potrafię śmiać się nei tylko z cudzych, ale swoich poglądów też? I to jednocześnie?

akolektywizm albo antykolektywizm? w spodniach, czy w sukience? łykać, czy wypluwać?

Posted in Uncategorized tagi , , on luty 12, 2009 by Jaś Skoczowski

odrzucam coś takiego, jak dobro wspólne, myśląc o życiu ludzi z ludźmi. są tylko indywidualne interesy – to przydatne zdanie. dlaczego? bo wtedy widzę tylko dwie opcje – albo zdecydować się na realizowanie tylko niektórych interesów, albo wszystkich. obydwie opcje mają dla mnie wartość ze względu na swoja jasność – zawsze będziemy wiedzieli, czy osiągamy cel.

odpowiada mi to podejście, bo przy takich poglądach mogę albo nie szukać żadnej pomocy albo wymuszać, albo przekonywać ludzi, że ona się im opłaca, jest jakoś do pogodzenia z ich interesami. co może być piękniejszego, niż takie podejście, dla anarchisty, tak jak rozumiem słowo anarchista?

o państwie

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , on kwiecień 24, 2008 by Jaś Skoczowski

jak dla mnie słowo państwo jest zbędne. chyba, że używamy tego słowa jako nazwy zorganizowanej grupy ludzi, która posiada monopol przemocy, czy jednego człowieka, wyposażonego w monopol przemocy, na jakimś terytorium. tyle, że wtedy dwuosobowym państwem jest np. tata i mama. często też równie postulowanym, a nie faktycznym, co monopol państwa.

no i teraz łatwo powiedzieć, czego chcę od innych ludzi – żeby nie wchodzili mi w drogę. w zamian postaram się zaoferować to samo. szczegóły można dogadać. ja np. myślę, że zmniejszenie terenów, które zajmują monopole przemocy i pozbawienie ich wyraźnych środków byłoby korzystne. zapewne najlepsze byłoby zniesienie monopolów przemocy, ale seryjni mordercy mogą się nie bardzo z tym zgrać, a to zrujnuje nasz obrazek.

przy czym, to jest propozycja, nie norma. jeśli ją ktoś odrzuca, to ona jest odrzucona, a nie on jest zły. tylko, że jeśli ktoś ma gdzieś mnie, to ja jego też. on robi co chce i ja robię to samo.

nazywam to rozwiązywaniem problemów, bez ruszenia ich z miejsca. :0)

dobrze ułożone panieneczki ze szkół prowadzonych przez ojców stirnerianów wiedzą, że nie wolno pierdzieć przy śniadaniu.

Posted in Uncategorized tagi , , , , on marzec 2, 2008 by Jaś Skoczowski

dla tych co niewiedzą, o co kaman – linka.

a teraz do rzeczy – ludzie, zarówno zdeklarowani “egoiści” jak i ich przeciwnicy lubią mówić, co powinni ludzie robić, jeśli chcą być egoistami (rozumianymi tu jako ludzie zainspirowany przez Stirnera). argument najbardziej typowy, to ten, że prawdziwy egoista nie jest przywiązany do żadnych zasad. pewnie też nie powinien być zdolny do ich sensownego przedstawienia. uzasadnienie zapewne zupełnie dyskwalifikuje kogoś jako egoistę.

z mojego punktu widzenia, egoiści nic nie powinni. a ludzie mówiący inaczej bawią się w zasranej piaskownicy metalowymi zabawkami.

i mają tam brzydki, szary piasek i duuuuużo kamnieni.