różnica.
wprowadziłbym do mojego języka podział na język i obraz czy obrazy. obrazy przedstawiają mniej lub bardziej wiernie coś. język może przedstawiać lub nie przedstawiać tego, czego dotyczy. i niezależnie od tego jest językiem. cechą języka jest to, że można go odnosić do czegoś zupełnie niezależnie od tego, czy w jakikolwiek sposób przypomina to, do czego jest odnoszony. w przypadku obrazu to niemożliwe. obraz może być językiem lub fragmentem języka lub kilkoma językami połączonymi chyba zawsze. ale nie każdy język musi być obrazem.
czerwiec 6, 2008 @ 8:23 pm
Jeśli ci chodzi o to że możliwość obrazowania rzeczywistości przez język nie jest jedyną i najważniejszą jego funkcją to ja i Wittgenstein II się zgadzamy.
czerwiec 6, 2008 @ 8:32 pm
chodzi mi o coś, chyba, bardzo podobnego – to, że język może być odniesiony dotyczyć czegoś bez obrazowania tego czegoś jest jego ogromną zaletą i dlatego w poznawaniu świat przydatne są bardziej krzaczki i inne pajączki, które nazywamy matematyką i udajemy, że wcale nie przypominają pajączków. bardziej, niż obrazy jelonków na rykowisku, właśnie dlatego, że obrazki takie bardziej przypominają przedmioty, które obrazują.