anarchizm czyli cipka
pochwaliłem zmniejszanie obszarów, jakie miałyby zajmować monopole przemocy. ale to nie wszystko. atrakcyjne byłoby dla mnie też zmniejszanie każdorazowe liczby ludzi, która podlega takiemu monopolowi.
no i niezależnie od przemocy, podoba mi sie pomysł, by zasady, którymi mają być objęci ludzie były tworzone przez tych ludzi, w małych grupach, maksymalnie dobrowolnie.
przydatne byłyby też granice czasowe. np. w starotestamentowym prawie żydowskim gospodarz bezkarnie mógł zabić włamywacza, ale nocą. czyli tylko w takim czasie prawo to pozwalało mu być monopolistą.
te zdania to efekt dyskusji nad aborcją. biorąc pod uwagę, że jest więcej takich tematów, o których ludzie po prostu nie potrafią rozmawiać choć w minimalnym stopniu zgodnie, najprostszym dla mnie rozwiązaniem byłoby właśnie takie rozdrobnienie władzy.
i ciastko z kremem. i wisienką.
cipka, cipka, cipka, cipka.