myślątko

słyszymy, widzimy, smakujemy, wąchamy, dotykamy i myślimy każdy po swojemu. i dlatego niezwykle trudno nie żyć po swojemu. całe nasze życie zbiorowe to przemilczanie lub zaprzeczanie temu prawu. i ma to sens – tylko ja mogę robić coś po swojemu, jeśli za dużo mówię o moich sprawach, przeszkadzam innym zajmować się swoimi. wszelkie poglądy zaprzeczające ważności tego, że każdy ma bardzo swoistą perspektywę, to poglądy nie dające się zbytnio przetestować w inny sposób, niż użytkowo. i ten test przechodzą wzorowo.

tyle, że jeśli coś jest przydatne, to dla kogoś, albo nie wiadomo, czy jest przydatne w ogóle.

Odpowiedzi: 3 do “myślątko”

  1. Dzięki za adres, ale już go miałem. Blog czytuję w moim czytniku RSS, bez obawy, więc o wszystkim, co tu się dzieje, jestem powiadamiany na bieżąco. :)

  2. troche absolutyzujesz indywidualizm jeśli cię dobrze rozumiem.

  3. mroczny Powiedział/a:

    tak. i nie sądzę, że robię to zupełnie poprawnie – tak, żeby coś zupełnie odwrotnego nie było prawdą. to nie tak, że to co napisałem uważam za prawdę. wiem tylko, że mnie to dobrze służy.

    napisałem, że nie znam dowodu, ale oprócz oczywiście takiego, że taki “absolutystyczny indywidualizm” sam jest mało przekonujący. to absurdalne trochę, twierdzić, że nie potrafisz zupełnie zrozumieć tego, co piszę. a jak to wytłumaczyć inaczej, niż w ten sposób, że myślisz przynajmniej to samo co ja? a jeśli ja opisuję Ci moje wrażenia, to by znaczyło, że też czujesz.

    dalej jednak indywidualizm mi sie podoba, wiec gotowy jestem czasem tak myśleć. wiem na przykład, myśląc tak, że jak by to głupie nie było, zawsze warto pozbywać się subiektywizmu, nawet kosztem prawdziwości. i ze prawda, rozumiana adekwacyjnie jest miękką sprawą.

    oczywiście argumenty za takimi zachowaniami mogą być inne. ale nie wszystkie są takie sexy.

    life is good and weather is calm.

Leave a Reply