moja ignoracja jest bronią. moich wrogów.
w radiu mówi chłopak i dziewczyna o tym, jak odtwarzają cierpienie Jezusa, na rockowo. młodzi ludzie śpiewają o czyimś cierpieniu sprzed 2000 lat. w dodatku przypominają o poście katolickim - rytuale polegającym na radowaniu się z tego, że jest się niegodnym tego, czego się doznaje i odmawianiu sobie ze względu na to przyjemności. przynajmniej takie mam wrażenie po gorzkich żalach, na których byłem.
szaleństwo.
marzec 2, 2008 @ 7:33 przed południem
bo generalnie chrześcijańśtwo to słaba zabawa.