spierdalaj Ludwig, to moja bajka.
ludzie którzy mówią, że należy milczeć o tym, o czym mówić się nie da, przypominają rodzica krzyczącego na dziecko po to, by ono przestało płakać.
ludzie którzy mówią, że należy milczeć o tym, o czym mówić się nie da, przypominają rodzica krzyczącego na dziecko po to, by ono przestało płakać.
luty 28, 2008 @ 5:05 pm
tylko że on jest bardziej rodzicem który mówi dziecku nie dotykaj żelazka bo sie poparzysz, bo on się poparzył jak był mały, jego tata dziadek i miliardy również. a dziecko i tak dotyka i parzy się.
luty 28, 2008 @ 5:56 pm
opowiedz mi o swoim bólu zęba…
luty 28, 2008 @ 7:15 pm
się zgadzam i nie zgadzam zarazem, noth :). bo ok, jeśli mówienie o czymś (np. straszenie dzieci piekłem) krzywdzi, to lepiej zaniechać. ale Ludwiś proponował zamknięcie się w sprawie etyki np. przynajmniej ten traktatowy. a to już nie jest rozsądne. co innego np. proponować pragmatyzm (zwłaszcza dający sie pogodzić z indywidualizmem - ale jadę prywatą
), a co innego w ogóle nie gadać o etyce. po prostu stanowiska etyczne wpływają potem na politykę. i byłoby głupotą milczeć.
luty 29, 2008 @ 12:25 przed południem
to raczej jest ostrzezenie i rada niz zakaz, bo mowienie o tym zawsze sie konczy tym samym. ludzie belkocza i nic nie mowia de facto, mimo ze kazdy gada i gada. ale jest pewna nadzieja w tym co moze zostac pokazane ale to skomplikowana sprawa i mi sie chce spac teraz.
luty 29, 2008 @ 9:55 przed południem
noth, a jak zmieniać sposób mówienia i unikać bełkotania? jak wykraczać poza język (co jest niezbędne. ba, to po prostu następuje, czy tego chcesz, czy nie) i nie wykraczać poza niego? mnie się wydaje, że się nie da do końca. bełkot jest warunkiem jakichkolwiek zmian w myśleniu ludzkim, inaczej będziemy myśleć ciągle tak samo - a to na razie się nie opłacało tym, którzy tak robili.
takie dziedziny, jak metafizyka czy etyka są. niezależnie od woli ludzkiej po prostu pojawiają się, uporczywie, w myśleniu i języku ludzkim, jak feudowskie natręctwa. jeśli się je pominie, to dalej będą. tylko zupełnie nie uporządkowane. lepiej zająć stanowisko metafizyczne czy etyczne, nawet bredniowate, niż udawać, że się go nie zajmuje. przynajmniej niektórzy wiedzieliby, co mówią, gdy mówia, że coś jest oczywiste.
luty 29, 2008 @ 6:15 pm
i właśnie to chce pokazać wittgenstein
marzec 1, 2008 @ 10:13 przed południem
kurwa, znowu nie doceniłem filozofa
. a poważnie - zupełnie inaczej odczytywałem traktat (i może to z nieuwagi), późnego nie znam, poza omówieniami. sorry
.